PAŃSTWOWA AGENCJA ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH

7.4: Wydawanie czasopisma z zakresu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych w szczególności poświęconego profilaktyce problemowej i promocji zdrowego stylu życia. >>>>>plik  >>>>> sprostowanie

W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi przygotowania gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych informujemy, że tworząc i przyjmując gminny program na 2016 rok należy korzystać z obowiązujących dokumentów, w tym wypadku - Narodowego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na lata 2011-2015.

 

Szkolenie nt. wykorzystania skutecznych metod profilaktyki i terapii w odniesieniu do uzależnień behawioralnych

Czytaj więcej ...

Badania HBSC a wyniki badań ESPAD w Europie

 

Tendencje w zakresie używania substancji psychoaktywnych zaobserwowane w trakcie badań HBSC pokrywają się z wynikami Europejskich Badań w Szkołach na Temat Używania Alkoholu i Narkotyków (ESPAD).

 

Badanie to zostało przeprowadzone dwukrotnie w 1995 i 1999 roku, a dane zostały zebrane w 26 krajach europejskich wśród populacji 15-to i 17-to latków, według wspólnej, wystandaryzowanej procedury. W Polsce w 1999 roku badania przeprowadził Instytut Psychiatrii i Neurologii. Badania te wykazały, że w zakresie picia napojów alkoholowych większość wskaźników wzrosła. Zaobserwowano zwiększenie popularności piwa wśród młodzieży naszego kraju i relatywny spadek popularności napojów spirytusowych. Najbardziej niepokojące jest nasilenie się zjawiska częstego picia przez młodzież w Polsce. Chociaż wskaźnik ten wzrósł także w większości krajów uczestniczących w badaniu, to w Polsce wzrost należał do najsilniejszych, w efekcie czego miejsce polskiej młodzieży w rankingu wzrosło. Nadal jednak Polska pod względem większości wskaźników lokuje się w drugiej dziesiątce krajów uczestniczących w badaniu. Pod względem częstego picia lokujemy się na 11 pozycji, pod względem picia piwa na 12 pozycji. Podobnie miejsce zajmujemy pod względem częstego upijania się.

 

Tabela 1. Picie napojów alkoholowych w czasie 30 dni przed badaniem (odsetki badanych) w poszczególnych krajach uczestniczących w badaniach ESPAD.

 

 

Napoje alkoholowe 10 razy
lub częściej

Piwo 3 razy lub częściej

Wino 3 razy lub częściej

Wódka 3 razy lub częściej

Nietrzeźwość co najmniej
3 razy

Bułgaria

5

27

14

22

8

Chorwacja

6

23

14

15

7

Cypr

8

27

8

24

3

Czechy

14

40

18

28

13

Dania

18

53

13

40

30

Estonia

4

25

13

8

8

Wyspy Owcze

4

25

5

23

9

Finlandia

1

17

5

9

18

Francja

8

25

12

23

6

Macedonia

3

16

12

14

5

Grecja

13

35

17

29

3

Grenlandia

3

45

5

21

19

Węgry

5

12

13

19

7

Islandia

1

17

4

13

12

Irlandia

16

35

8

34

24

Włochy

7

31

19

15

3

Łotwa

2

30

13

12

7

Litwa

8

28

15

10

9

Malta

20

31

37

44

5

Norwegia

3

17

6

20

14

Polska

8

28

8

9

10

Portugalia

6

18

4

20

4

Rumunia

8

20

15

6

2

Rosja (Moskwa)

4

40

10

14

8

Słowacja

7

21

20

20

9

Słowenia

8

27

22

22

11

Szwecja

2

21

8

20

14

Ukraina

5

22

16

17

11

Wielka Brytania

16

37

16

32

24

 

PRZEMOC W RODZINIE - FAKTY I OPINIE

Z badań dotyczących rodziny, a także z obserwacji życia codziennego wiadomo, że ludzie niechętnie mówią o występujących w niej negatywnych zjawiskach. Często idealizują obraz własnej rodziny, chętniej mówią o tych aspektach życia rodzinnego, które są świadectwem małżeńskiego sukcesu, a swoje domowe porażki starają się ukryć lub powierzają je tylko zaufanej osobie. Przyznanie się do złej atmosfery w domu, nawet przed ankieterem gwarantującym anonimowość wypowiedzi, z pewnością nie jest łatwe. Świadomość występowania takiej postawy wobec rodzinnych dramatów skłania do przypuszczeń, że prawdziwy zasięg różnego rodzaju konfliktów rodzinnych może być większy, niż deklarują to respondenci. Z drugiej jednak strony, akcje informacyjne i edukacyjne (m.in. telefony zaufania, bezpłatne poradnictwo) podejmowane przez różnego rodzaju organizacje i stowarzyszenia powołane do walki z domową tyranią sprawiają, że patologia życia rodzinnego przestaje być tematem tabu, a ofiary przemocy zaczynają mówić o własnym dramacie i szukać pomocy. Jakkolwiek prawdziwego rozmiaru przemocy w rodzinie nie sposób zbadać za pomocą badań sondażowych, to jednak uzyskane dane z pewnością wzbogacają wiedzę o tym, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami wielu domów w Polsce.

PRZEMOC FIZYCZNA W RODZINIE

Pytanie o przemoc fizyczną w małżeństwie należy do najtrudniejszych problemów badawczych. Ofiary przemocy nie chcą się przyznawać do tego, że są bite, a sprawcy - że dopuszczają się takich czynów. W ocenie rozmiaru zjawiska pomocne bywają wtedy pytania formułowane nie wprost, dotyczące nie osobistych doświadczeń, ale przypadków obserwowanych w najbliższym otoczeniu. Z odpowiedzi na pytanie o osobistą styczność z kobietami, które bywają bite przez mężów, wynika, że zjawisko przemocy w małżeństwie trudno uznać za społecznie marginalne. Ponad dwie piąte kobiet (43%) i niemal co trzeci mężczyzna (31%) znają przynajmniej jedną kobietę bitą przez męża, a 17% ogółu badanych stwierdza, że zna co najmniej kilka takich kobiet.

Tabela 1

Czy zna Pan(i) osobiście lub z widzenia kobiety, które podczas konfliktów małżeńskich bywają bite przez męża?

Badani ogółem

Kobiety

Mężczyźni

w procentach

Tak, znam wiele takich kobiet

4

4

3

Tak, znam kilka takich kobiet

13

14

11

Tak, znam jedną, dwie takie kobiety

21

24

17

Nie, nie znam takich kobiet

62

57

69

Można przypuszczać, że kobiety dlatego częściej niż mężczyźni stykają się ze zjawiskiem przemocy domowej, że zazwyczaj to one są zarówno ofiarami, jak i powierniczkami ofiar. Ponad dwie piąte pań zna w swoim środowisku co najmniej jedną kobietę bitą przez męża, a 18% z nich, sądząc po tym, że znają wiele takich kobiet, na co dzień żyje w środowisku, w którym przemoc fizyczna nie należy do rzadkości. Jeśli za podstawę oszacowania rozmiaru zjawiska przyjmiemy opinie kobiet na ten temat, to możemy stwierdzić, że w ciągu ostatnich kilku lat zmniejszyła się liczba znanych im przypadków przemocy małżeńskiej. Obecnie mniej respondentek niż w roku 1996 twierdzi, że zna przypadki bicia kobiet podczas kłótni małżeńskich. Uzyskane wskazania są zbliżone do odnotowanych w roku 1993.

Tabela 2

Czy zna Pani osobiście lub z widzenia kobiety, które podczas konfliktów małżeńskich bywają bite przez męża?

Odpowiedzi kobiet (wg terminów badań)

VIII '93*
(N=1087)

XI '96**
(N=1101)

II '02
(N=498)

w procentach

Tak, znam wiele takich kobiet

5

8

4

Tak, znam kilka takich kobiet

15

24

14

Tak, znam jedną, dwie takie kobiety

21

19

24

Nie, nie znam takich kobiet

58

49

57

* Badanie "Kobiety '93", ogólnopolska reprezentatywna próba losowa dorosłych kobiet (N=1087)
** Badanie "Kobiety '96", ogólnopolska reprezentatywna próba losowa dorosłych kobiet (N=1101)

Chociaż znacząca liczba badanych obu płci osobiście zna przypadki przemocy, niewielu z nich uważa się za ofiary używania siły fizycznej. Zaskakujące, że mężczyźni niemal równie często jak kobiety przyznają, iż są ofiarami przemocy małżeńskiej, chociaż powszechnie wiadomo, że w rzeczywistości to przede wszystkim kobiety cierpią z tego powodu. Natomiast kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni stwierdzają, że wielokrotnie doświadczały pobicia.

Tabela 3

Czy w Pana(i) małżeństwie zdarzyło się, że współmałżonek (partner/ka) uderzył(a) Pana(ią) podczas kłótni?

Badani ogółem

Kobiety
(N=414)

Mężczyźni
(N=331)

w procentach

Tak, wiele razy

2

3

1

Tak, kilka, kilkanaście razy

3

4

2

Tak, jeden, dwa razy

5

5

6

Nie, nigdy się to nie zdarzyło

90

88

91

Odpowiedzi osób, które są lub były zamężne (żonate) lub żyją w innym stałym związku

Co ósma kobieta (12%) przyznaje, że bywa (bywała) bita przez męża, w tym 7% z nich doświadczało tego wielokrotnie (co najmniej kilka razy). Co jedenasty mężczyzna (9%) stwierdza, że to on bywa ofiarą agresji.

Jednocześnie co jedenasty mężczyzna (9%) i co ósma kobieta (12%) przyznają, że w czasie kłótni również zdarzało im się podnosić rękę na partnera. W dużej mierze przemoc stosują te same osoby, które jej doznają - ponad trzy piąte ofiar przemocy (62%) przyznaje się również do bicia partnerów podczas kłótni.

Tabela 4

Czy Panu(i) zdarzyło się uderzyć żonę/męża (partnera/kę) podczas kłótni?

Badani ogółem

Kobiety
(N=414)

Mężczyźni
(N=331)

w procentach

Tak, wiele razy

1
1
0

Tak, kilka, kilkanaście razy

2
3
2

Tak, jeden, dwa razy

8
8
7

Nie, nigdy się to nie zdarzyło

89
88
91

Odpowiedzi osób, które są lub były zamężne (żonate) lub żyją w innym stałym związku

Obecnie nieco mniej kobiet niż kilka lat temu przyznaje się do tego, że bywają ofiarami przemocy małżeńskiej. Różnice jednak są zbyt małe, by mówić o zmianie skali zjawiska, zwłaszcza że deklaracje dotyczące wielokrotnego doświadczania "siłowego" rozwiązywania konfliktu przez męża czy partnera w zasadzie się nie zmieniły.

Tabela 5

Czy w Pana(i) małżeństwie zdarzyło się, że współmałżonek (partner/ka) uderzył(a) Pana(ią) podczas kłótni?*

Odpowiedzi kobiet pozostających w związkach małżeńskich lub partnerskich (według terminów badań)

VIII '93**
(N=941)

XI '96***
(N=946)

II '02
(N=414)

w procentach

Tak, wiele razy

4

4

3

Tak, kilka, kilkanaście razy

5

5

4

Tak, jeden, dwa razy

8

8

5

Nie, nigdy się to nie zdarzyło

83

83

88

* W badaniach w roku '93 oraz '96 pytanie brzmiało: Czy w Pani małżeństwie zdarzyło się, że mąż uderzył Panią podczas kłótni?
** Badanie "Kobiety '93", ogólnopolska reprezentatywna próba losowa dorosłych kobiet (N=1087)
*** Badanie "Kobiety '96", ogólnopolska reprezentatywna próba losowa dorosłych kobiet (N=1101)

Ankietowani doznają aktów przemocy nie tylko ze strony swoich partnerów, bywają także bici przez innych dorosłych domowników: dzieci, wnuki, teściów. W badanej próbie jest to jednak zjawisko marginalne.

 
Czy zdarzyło się, że dorastający(a) lub dorosły(a) syn lub córka uderzył(a) Pana(ią)?   Czy zdarzyło się, że ktoś inny z rodziny, np. wnuk/ wnuczka, teść/teściowa itp. uderzył(a) Pana(ią)?
     
0% Tak, co najmniej kilka razy 1%
1% Tak, jeden, dwa razy 2%
99% Nie, nigdy się to nie zdarzyło 97%

 

Podsumujmy: co dziesiąty badany (w tym 12% kobiet i 9% mężczyzn) był co najmniej raz pobity przez partnera, co setny (1%) doznał przemocy ze strony własnych dzieci, a 3% - doświadczyło pobicia przez kogoś innego z najbliższej rodziny. Niektóre z tych osób są ofiarami różnych sprawców, łącznie więc 11% ankietowanych przynajmniej raz osobiście doznało przemocy fizycznej w najbliższej rodzinie.

Ankietowanych zapytaliśmy, co zrobili, jak zareagowali, kiedy ktoś z rodziny podniósł na nich rękę.

Tabela 6

Reakcje na pobicie przez kogoś z rodziny (współmałżonka, dorosłego dziecka, wnuka, teścia itp.)

Wskazania

wśród ogółu badanych
(N=954)

wśród ofiar przemocy
(N=105)

w procentach

"Oddałe(a)m", też uderzyłe(a)m

4

33

Nic nie zrobiłe(a)m, nikomu o tym nie powiedziałe(a)m

3

27

Powiedziałe(a)m o tym rodzinie, sąsiadom, znajomym

2

17

Uciekłe(a)m z domu

2

16

Powiadomiłe(a)m policję

2

16

Zrobiłe(a)m jeszcze coś innego

1

7

Odmowa odpowiedzi

3

26

Nigdy nie było takiej sytuacji

89

0

Procenty nie sumują się do 100, ponieważ ankietowani mogli wymienić wszystkie sytuacje, które im się zdarzyły

Większość respondentów (89%), zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi doznanej przemocy, nigdy nie znalazła się w takiej sytuacji. Reakcje pozostałych na dramatyczne sceny rodzinne były zróżnicowane. Najczęściej "oddawali razy" lub zachowali bierność, nic nie zrobili w swojej obronie. Co czwarta ofiara przemocy odmówiła odpowiedzi na to relatywnie mało drażliwe pytanie. Można więc przypuszczać, że na inne, drażliwsze pytania dotyczące przemocy fizycznej w rodzinie również nie wszyscy odpowiedzieli zgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy.

INNE AKTY PRZEMOCY W RODZINIE

Mniej więcej co dziesiąty respondent przyznaje, że w jego rodzinie dochodzi do używania siły w sporach między małżonkami. Jednak fizyczna brutalność nie jest jedynym problemem rodzin, w których dochodzi do nieporozumień, a cierpienia zadawane w inny sposób mogą być nie mniej bolesne lub upokarzające niż razy padające podczas awantur. Pomysłowość w tej dziedzinie jest raczej nierozpoznana i rzadko bywa przedmiotem badań z tych samych względów, które każą ostrożnie odnosić się do danych dotyczących rękoczynów. Tym razem podjęliśmy skromną próbę rozpoznania, jakie kary - poza biciem - stosują wobec siebie strony rodzinnych konfliktów. Pytanie dotyczyło reakcji na nieporozumienia w rodzinie, nie tylko między małżonkami.

Najpopularniejszym przejawem niezadowolenia jest nierozmawianie ze sobą, co oczywiście bardzo utrudnia pogodzenie zwaśnionych stron. Ten sposób "załatwiania sprawy" deklaruje połowa ogółu badanych (51%). Płeć nie różnicuje opinii na ten temat. Gniewanie się na siebie i nierozmawianie ze sobą dotyczy różnych środowisk, ale ankietowani zgodnie twierdzą, że do takich sytuacji dochodzi raczej rzadko.

Tabela 7

Czy w Pana(i) rodzinie zdarzają się czy też nie "ciche dni", nierozmawianie ze sobą?

Badani ogółem

Kobiety

Mężczyźni

w procentach

Tak, często

6

5

6

Tak, rzadko

43

44

43

Nie, nigdy

51

51

50

Niemal w co piątej rodzinie (18%) sprzeczkom towarzyszą wyzwiska, znieważanie słowem, obelżywe określenia i epitety. Również w tym przypadku oceny mężczyzn i kobiet są bardzo zbliżone. Jednak o występowaniu takich sytuacji w rodzinie nieco częściej niż pozostali mówią badani z wykształceniem podstawowym (ogółem 23%) oraz żyjący w złych warunkach materialnych (29%).

Tabela 8

Czy w Pana(i) rodzinie zdarza(ją) się czy też nie poniżanie słowem, obelżywe wyzwiska?

Badani ogółem

Kobiety

Mężczyźni

w procentach

Tak, często

3

3

3

Tak, rzadko

15

16

14

Nie, nigdy

82

81

83

Używanie brutalnych słów i przekleństw oraz nierozmawianie ze sobą może być udziałem wszystkich członków rodziny, może zdarzyć się nie tylko między małżonkami, ale także w relacjach rodzice - dzieci lub między rodzeństwem. Być może dlatego mówienie o nich jest relatywnie łatwiejsze niż o intymnych sferach życia małżeńskiego. Z tego względu trudno jest ustalić, czy różne postaci przemocy seksualnej należą do zjawisk marginalnych, czy też ta sfera relacji między małżonkami jest szczególnie chroniona przed obcymi. W każdym razie tylko nieliczni badani (3%) przyznali, że w ich rodzinach dochodzi do wymuszania współżycia seksualnego. Częściej natomiast - według deklaracji - zdarzają się sytuacje, że partnerzy w odwecie za doznane zniewagi odmawiają współżycia seksualnego.

Tabela 9

Czy w Pana(i) rodzinie zdarza się czy też nie:

Odpowiedzi twierdzące*

Badani ogółem

kobiety

mężczyźni

w procentach

- wymuszanie współżycia seksualnego

3

4

2

- odmawianie współżycia seksualnego

17

19

15

*Połączone kategorie "tak, często" oraz "tak, rzadko"

KARY W WYCHOWYWANIU DZIECI

Metody wychowawcze i traktowanie dzieci przez dorosłych coraz częściej są przedmiotem publicznych dyskusji. Tę falę zainteresowania wywołuje, z jednej strony, wzrost przestępczości nieletnich, z drugiej - doniesienia o złym traktowaniu dzieci i ujawniane co jakiś czas przypadki maltretowania dziecka poruszające opinię publiczną. Trudno stwierdzić, czy - w porównaniu z poprzednimi pomiarami - odnotowany obecnie spadek liczby osób deklarujących "lanie" potomstwa jest efektem uwrażliwienia społeczeństwa na przemoc wobec dzieci, czy tylko każe rodzicom przemilczać stosowanie tego rodzaju praktyk.

W latach 1994-2001 deklaracje na ten temat w zasadzie były stabilne: do bicia dzieci w ciągu ostatniego roku poprzedzającego sondaż przyznawało się od 20% do 23% badanych. Obecnie do stosowania kar cielesnych przyznało się o połowę mniej ankietowanych niż przed rokiem (spadek z 21% w roku 2001 do 10% obecnie). Jednak wzrost liczby odpowiedzi "nie pamiętam" raczej sceptycznie nastawia do deklaracji wskazujących na odchodzenie od tych odwiecznie stosowanych praktyk rodzicielskich. Być może coraz częstsze głosy krytyki, pojawiające się na ten temat w mediach, spowodowały, że obecnie mniej osób przyznaje się do bicia dzieci.

Tabela 10

Kiedy ostatnio Pana(i) dziecko dostało porządne lanie, "trzeba mu było wlać"?
Wskazania respondentów według terminów badań
IX 1994*
(N=1222)
X 1998**
(N=430)
VI 2001**
(N=407)
II 2002**
(N=375)
w procentach
W tym tygodniu
6
3
1
1
W tym miesiącu
6
7
8
3
W ciągu ostatniego roku
11
10
12
6
Dawniej, gdy dziecko było młodsze
11
17
23
17
Nigdy nie dostało lania
46
43
51
55
Nie pamiętam
20
20
6
17
* Badanie CBOS "Moja rodzina", próba losowo-adresowa dorosłych mieszkańców Polski wychowujących co najmniej jedno dziecko poniżej 19 lat
** Deklaracje osób mających dzieci poniżej 19 roku życia

Obecnie co dziesiąty badany przyznaje, że w ciągu ostatniego roku sprawił dziecku lanie. Ponad połowa ankietowanych (55%) twierdzi, że wcale nie bije swoich dzieci, a 17% - że wszelkie tego rodzaju praktyki w jego domu należą już do przeszłości - prawdopodobnie dlatego, że dzieci są już na to zbyt duże. Tyle samo respondentów (17%) nie pamięta, czy takie zdarzenie miało miejsce.

Co trzeci badany mający dzieci poniżej 19 roku życia (35%) przyznaje, że w jego rodzinie stosowane są też inne kary wobec dzieci.

DEKLARACJE OSÓB MAJĄCYCH DZIECI PONIŻEJ 19 ROKU ŻYCIA (N=375)

 

RYS. 1.
CZY W PANA(I) RODZINIE SĄ STOSOWANE - OPRÓCZ LANIA - INNE KARY WOBEC DZIECI?

 

 

 

 

Osoby, które potwierdziły stosowanie w swoich rodzinach innych kar niż cielesne, zapytaliśmy, w jaki sposób dzieci są karane. Pytanie było otwarte, tzn. ankietowani sami wymieniali wszystkie stosowane w rodzinie sposoby karania przewinień i niesubordynacji.

Najpopularniejszą karą stosowaną wobec dzieci jest zakaz oglądania telewizji, a następnie "areszt domowy". O wymierzaniu innych kar badani mówili znacznie rzadziej.

Co dziesiąty respondent za karę pozbawia dziecka kieszonkowego, również co dziesiąty rozmawia z dzieckiem o tym, co się wydarzyło, upomina, tłumaczy, wyjaśnia. Ogólnie rzecz biorąc, rodzice częściej uciekają się do zakazów niż innych metod wychowawczych, ale też częściej stosują wobec dziecka inne kary niż przemoc fizyczna.

ODPOWIEDZI BADANYCH STOSUJĄCYCH INNE (POZA BICIEM) KARY WOBEC DZIECI (N=161)

 

Jakie kary - oprócz lania - stosowane są wobec dzieci?

 

 

 

 

 

Rozmowy, dyskusje, tłumaczenie, upomnienia, wpływanie na ambicję

10%

 

Różne metody - wypowiedzi ogólnikowe, np. stosowanie kar i nagród, kary, zakazy

7%

 

Krzyki, reprymenda, klapsy

2%

 

 

 

 

ZAKAZY

 

 

 

 

 

Zakaz lub ograniczenie oglądania telewizji, dobranocki, bajki, filmów dla dzieci, wideo

48%

 

Areszt domowy - pozbawienie lub ograniczenie kontaktów z kolegami, rówieśnikami, zakaz wychodzenia z domu, na podwórko, na spacer, do kolegi, zapraszania kolegów do siebie

41%

 

Zakaz korzystania z komputera, gier komputerowych, gier telewizyjnych

15%

 

Pozbawienie lub ograniczenie swobód - ogólnie lub konkretnie: pójścia na dyskotekę, do kina, na wycieczkę, na basen, jazdy na rowerze, zabawy, korzystania z samochodu, telefonu komórkowego

14%

 

Pozbawienie lub ograniczenie przyjemności - ogólnie lub konkretnie, np. jedzenia słodyczy, dostępu do rzeczy, które lubi, ulubionych zabawek, odebranie obiecanych wcześniej przyjemności, rzeczy, ubrań, modnych ciuchów

12%

 

 

 

 

NAKAZY

 

 

 

 

 

Dodatkowa praca w domu, zwiększenie obowiązków, wymagań, zmuszanie do czegoś, czego dziecko nie lubi lub nie umie, np. jazdy na rowerze, przepisywania tekstów

9%

 

 

 

 

INNE KARY

 

 

 

 

 

Całkowite lub częściowe pozbawienie kieszonkowego, pieniędzy na własne wydatki, na przyjemności

10%

 

Stanie w kącie, klęczenie, "wyprowadzenie do osobnego pokoju"

5%

 

 

 

Odsetki nie sumują się do 100, ponieważ ankietowani mogli wymienić więcej niż jeden sposób karania dzieci

 

OPINIE O PRZEMOCY DOMOWEJ

Wokół problemu przemocy w rodzinie narosło wiele mitów i zwyczajowo uwarunkowanych zachowań. Do takich mitów należy również przekonanie, że jest to zjawisko marginalne, występujące bardzo rzadko i tylko w środowiskach patologicznych. Tymczasem według danych Centrum Praw Kobiet prawie jedna trzecia kobiet w pewnym okresie swojego życia staje się ofiarą przemocy w rodzinie, a samo zjawisko występuje we wszystkich grupach społecznych. Dane te dotyczą różnych form przemocy: bicia, wymuszania współżycia seksualnego, poniżania i znęcania się psychicznego. Sprawcami przemocy zarówno fizycznej, jak i psychicznej bywają też kobiety, ale w 90% - są one ofiarami. Według tych samych źródeł, przemoc wobec kobiet w rodzinie stanowi jedną czwartą wszystkich tego rodzaju przestępstw zgłaszanych organom ścigania 2 . Zjawisko to nie jest do końca rozpoznane, ponieważ wiele aktów przemocy domowej nigdy nie wychodzi na jaw.

W świetle prawa przemoc w rodzinie jest przestępstwem. W rzeczywistości jednak policja niechętnie zajmuje się domowymi tyranami, a otoczenie nie reaguje lub wręcz toleruje to, co dzieje się za ścianą, u sąsiadów. Świadkowie zdarzeń często odwołują się do kulturowo uwarunkowanych przekonań, w myśl których przemoc domowa to sprawa prywatna - rodzina zawsze w końcu się pogodzi i nie należy się wtrącać. Jednocześnie szeroko zakrojone akcje przeciw przemocy mają na celu zmianę społecznego stosunku do sprawców i ofiar przemocy w rodzinie 3 .

Wszystkich ankietowanych zapytaliśmy o stosunek do kilku obiegowych stwierdzeń, opinii i przekonań, które można usłyszeć na temat zjawiska przemocy domowej.

Zdecydowana większość ankietowanych uważa, iż nie ma takiej sytuacji, która usprawiedliwiałaby bicie kogoś (79%) i że przemoc zawsze powinna podlegać karze (75%). Mniej respondentów jest przekonanych o tym, że ofiary przemocy mają do kogo zwrócić się o pomoc. Połowa badanych (50%) wierzy w skuteczność powołanych do tego instytucji, ale ponad jedna czwarta (27%) jest przeciwnego zdania. Prawie co czwarty respondent (23%) nie jest zorientowany w tej sprawie.

 

RYS. 2.
Z KTÓRYM Z NIŻEJ PRZEDSTAWIONYCH STWIERDZEŃ PAN(I) SIĘ ZGADZA, A Z KTÓRYM NIE ZGADZA?

 
 
 

Większość ankietowanych (75%) nie zgadza się z opinią, że w Polsce przemoc domowa zdarza się bardzo rzadko. Trudno spodziewać się innej reakcji na to pytanie, skoro 31% mężczyzn i 43% kobiet zna przynajmniej jedną kobietę bitą przez męża. Jednocześnie zdecydowana większość badanych (85%) nie jest skłonna bagatelizować występowania tego zjawiska w rodzinach.

 

RYS. 3.

LUDZIE MAJĄ RÓŻNE POGLĄDY NA TO, JAK NALEŻY SIĘ ZACHOWAĆ, JEŚLI KTOŚ W NASZYM OTOCZENIU DOZNAJE PRZEMOCY DOMOWEJ, JEST ŹLE TRAKTOWANY, BITY, PONIŻANY, MALTRETOWANY. Z KTÓRYM Z NIŻEJ PRZEDSTAWIONYCH STWIERDZEŃ PAN(I) SIĘ ZGADZA, A Z KTÓRYM NIE ZGADZA?

 
 
 
 

 

 

Większość respondentów (78%) neguje też stwierdzenie, że są to sprawy prywatne i nikt nie powinien się wtrącać w rodzinne awantury. Jednak co piąty badany (19%) jest odmiennego zdania. Opinię, że nikt nie ma prawa wtrącać się w prywatne sprawy rodziny, częściej niż inni podzielają respondenci w wieku powyżej 65 lat (34%), a także ankietowani z wykształceniem podstawowym (30%) oraz mieszkańcy wsi (24%). Jednocześnie te same grupy (osoby najstarsze, mieszkańcy wsi, badani nisko wykształceni) częściej niż pozostałe sądzą, że w Polsce przemoc domowa jest zjawiskiem marginalnym. Im niższe wykształcenie i gorsza kondycja materialna ankietowanych, tym częstsze opinie, że przemoc domowa to nic poważnego i może się zdarzyć w każdym domu.

Niemal co piąty badany (18%) stwierdza, że nie ma przemocy bez przyczyny, a ofiara musiała się czymś narazić sprawcy. Częściej tak uważają mężczyźni (22%) niż kobiety (15%), najczęściej - osoby z wykształceniem podstawowym (27%) oraz mieszkańcy wsi (25%). Są to te same grupy, które uznają przemoc domową za niegroźną i niewymagającą interwencji obcych.

* * *

Co siódmy Polak (14%) uważa, że przemoc domowa w naszym kraju zdarza się bardzo rzadko. Mniej więcej tyle samo osób (13%) jest zdania, że zjawisko to nie jest groźne, a co piąty badany (19%) twierdzi, że wszelkie przejawy użycia siły fizycznej wobec członków rodziny są ich prywatną sprawą i nikt nie ma prawa ingerować w metody rozwiązywania konfliktów rodzinnych. Jednak większość badanych jest przeciwnego zdania: uważa, że tego rodzaju praktyki należy karać (75%) i nie znajduje dla nich usprawiedliwienia (79%).

Z deklaracji ankietowanych można wnioskować, że reakcją na konflikty najczęściej jest "gniewanie się", nierozmawianie ze sobą, rzadziej - obelżywe wyzwiska i poniżanie słowem. O używaniu przemocy fizycznej w trakcie awantur między dorosłymi (głównie małżonkami) mówiło 11% ankietowanych. Często zresztą w bijatyce biorą udział obie strony konfliktu - ponad trzy piąte ofiar przemocy przyznaje, że nie pozostają dłużni wobec partnerów. Występowanie innych aktów przemocy (wymuszanie współżycia seksualnego przez partnera, bicie rodziców) można uznać - na podstawie deklaracji ankietowanych - za zjawisko marginalne.

Co dziesiąty badany (10%) pozostający obecnie lub w przeszłości w związku małżeńskim lub innym stałym związku doświadczył na własnej skórze przemocy fizycznej. Tyle samo rodziców wychowujących co najmniej jedno dziecko poniżej 19 lat stosuje przemoc fizyczną wobec swojego potomstwa. Optymizmem napawa fakt, że od ostatniego pomiaru, realizowanego w roku 1996, wzrosła liczba kobiet deklarujących, że nigdy nie były ofiarą przemocy w małżeństwie i jednocześnie w ciągu ostatniego roku zmniejszyła się (o połowę) liczba rodziców stosujących kary fizyczne w wychowywaniu dzieci. Trudno jednak dociec, czy mamy do czynienia ze zmianami obyczajowymi, czy też - ze względu na społeczną dezaprobatę zjawiska - ukrywaniem aktów przemocy w rodzinie. Za taką interpretacją przemawia fakt, że ponad dwie piąte kobiet i co trzeci mężczyzna osobiście zetknął się z ofiarami przemocy domowej. Zatem wydaje się uzasadnione, by jej prawdziwy rozmiar w naszym kraju szacować raczej na podstawie tych deklaracji. Wynika z nich, że niemal dwie piąte ogółu badanych (38%) zna przynajmniej jedną kobietę bitą przez męża.

Opracowała Macieja FALKOWSKA

Za: CBOS - PRZEMOC W RODZINIE - FAKTY I OPINIE

 

CBOS w ramach programu CEORG współpracuje z instytutami badania opinii publicznej z krajów Europy Środkowej i Wschodniej - poszczególne ośrodki regularnie zadają ankietowanym w tych krajach bloki porównywalnych pytań. Co pół roku przedmiotem wspólnych badań są oceny działalności rządu i opozycji parlamentarnej, oceny warunków materialnych gospodarstw domowych oraz oceny i prognozy sytuacji gospodarczej w poszczególnych krajach.

 

W sondażu przeprowadzonym w lutym 1 pytaliśmy o szczególnie drażliwe sprawy, dotyczyły one bowiem nieporozumień i konfliktów w rodzinie. Z polskich doświadczeń wiadomo, że są to kwestie trudne do badania metodą sondażową - ludzie niechętnie o nich mówią, należy też zachować ostrożność w wyciąganiu wniosków, a zwłaszcza w szacowaniu na ich podstawie rozmiaru zjawiska. Można założyć, że nie jest to specyfika polska, ale odnosi się także do innych społeczeństw i narodowości. Stwarza to ograniczone możliwości porównań nasilenia tego zjawiska w poszczególnych krajach, jednak z pewnością wzbogaca wiedzę o życiu codziennym rodzin u naszych bliższych i dalszych sąsiadów.

 

Do uczestniczących we wspólnych comiesięcznych badaniach instytutów z Czech (CVVM) i Węgier (T(RKI) w lutym przyłączyły się także ośrodki badawcze z Rosji (WCIOM) oraz Rumunii (IMAS). O drażliwości przedmiotu badań świadczy fakt, że ośrodki z Czech i Węgier nie zdecydowały się na zadanie pytania dotyczącego występowania zjawiska przemocy fizycznej w rodzinie respondenta.

 

NIEPOROZUMIENIA I KONFLIKTY

 

Wszelkie pytania dotyczące rodziny są pytaniami drażliwymi i trudno oczekiwać, że badani, którzy sami są architektami domowego ogniska, będą przyznawać się do porażek w tej dziedzinie. O wiele łatwiej mówić o sukcesach, chociażby przez pomniejszanie nasilenia występujących w rodzinie negatywnych zjawisk. Warto też zaznaczyć, że to, co dla jednych jest drobną sprzeczką, w ocenie innych urasta do rangi katastrofy; dla jednych "rzadko" oznacza incydentalne pojawienie się konfliktu w przeszłości, dla innych - dłuższe okresy spokoju między kolejnymi kłótniami.

 

Uzyskujemy więc materiał niejednorodny już na poziomie oceny zjawiska przez respondentów. Wiadomo też, że nie wszystkie sprzeczki zagrażają spójności rodziny. Trudno za takie uznać kłótnie między rodzeństwem czy ostre słowa rodziców skierowane do dzieci. Poczynione uwagi nie podważają celowości przedmiotu badań. Przeciwnie, dobrze oddają ocenę atmosfery panującej w rodzinach, które z założenia powinny być ostoją i azylem dla wszystkich jej członków. Są tylko zwróceniem uwagi na fakt, że w ocenie nasilenia konfliktów domowych należy zachować rozsądny dystans, a już na pewno powstrzymać się od wartościowania danych uzyskanych w różnych krajach. Bardzo trudno bowiem na podstawie otrzymanych wyników ocenić, czy w relacjach rodzinnych Rosjanie są bardziej "krewcy" niż inne nacje czy też bardziej "otwarci" wobec ankietera. Niemniej jednak na podstawie uzyskanych odpowiedzi można wskazać - pamiętając o poczynionych zastrzeżeniach - różnice i podobieństwa w deklarowanej ocenie atmosfery domowej w poszczególnych krajach.

 

Większość ankietowanych w omawianych krajach (od 71% Polaków do 89% Czechów) przyznaje, że ich rodziny nie są wolne od różnego rodzaju nieporozumień, sprzeczek i awantur, ale też przedstawiciele tych nacji zgodnie deklarują, że w ich rodzinach konflikty domowe zdarzają się rzadko. Wyjątek stanowią Rosjanie wyraźnie rzadziej niż inni oceniający, że sprzeczki i awantury rodzinne występują u nich tylko incydentalnie.

 

Tabela 1

 

W każdej rodzinie od czasu do czasu zdarzają się nieporozumienia i konflikty. A czy w Pana(i) rodzinie zdarzają się sprzeczki, kłótnie, awantury?

Czesi

Rosjanie

Rumuni

Węgrzy

Polacy

 

w procentach

 

Nie, nigdy to się nie zdarzyło

11

25

27

14

29

Tak, zdarza się, ale bardzo rzadko

58

34

50

54

50

Tak, parę razy w miesiącu

18

24

12

17

14

Tak, raz lub dwa razy w tygodniu

10

13

7

10

5

Tak, niemal codziennie

3

4

4

4

2

Ogółem - kilka razy w miesiącu lub częściej

31

41

23

31

21

 

Ogólnie można stwierdzić, że co drugi Polak (50%) i Rumun (50%), ponad połowa Węgrów (54%), niemal trzy piąte Czechów (58%) oraz co trzeci Rosjanin (34%) oceniają, że awantury w ich rodzinach należą do rzadkości, są raczej incydentami niż codziennością. Jednocześnie przynajmniej parę razy w miesiącu lub częściej w atmosferze "wojny domowej" żyje jedna piąta Polaków (21%), nieco więcej Rumunów (23%), niespełna co trzeci Czech (31%) i Węgier (31%) oraz dwie piąte Rosjan (41%). Warto zauważyć, że we wszystkich omawianych krajach zbliżona liczba badanych (od 2% do 4%) deklaruje życie w atmosferze domowego piekła, niekończących się codziennych awantur. Bardziej zróżnicowane są liczby respondentów deklarujących życie rodzinne w harmonii, bez kłótni i awantur. O pełnej zrozumienia bezkonfliktowej atmosferze najczęściej mówią Polacy (29%), najrzadziej - Czesi (11%).

 

Głównymi stronami rodzinnych konfliktów w omawianych krajach są respondenci i ich współmałżonkowie oraz znacznie rzadziej - rodzice i dzieci. Czesi rzadziej niż inne nacje deklarują współuczestniczenie w konfliktach małżeńskich, ale jednocześnie częściej przyznają, że "różnie bywa". Rumuni częściej niż mieszkańcy innych krajów deklarują sprzeczki z innymi osobami (teściami, rodzicami itp.) mieszkającymi z nimi pod jednym dachem.

 

Tabela 2

 

Między kim a kim najczęściej zdarzają się te nieporozumienia?

Czesi

Rosjanie

Rumuni

Węgrzy

Polacy

w procentach

Między mną a współmałżonkiem (partnerem)

29

42

38

39

42

Między mną a dziećmi

12

12

12

15

9

Między mną a rodzicami

12

10

12

9

8

Między dziećmi

5

2

2

3

5

Między mną lub współmałżonkiem a innymi osobami wspólnie zamieszkującymi (teściami, rodzeństwem, dziadkami itp.)

4

6

11

7

5

Między współmałżonkiem a dziećmi

5

9

5

3

4

Między moimi rodzicami

2

2

3

2

3

Inne sytuacje

3

0

3

3

2

Różnie bywa, nie ma reguły

25

14

10

12

18

Wszyscy kłócą się ze wszystkimi

3
3
4
7
4

 

O nieporozumieniach między wszystkimi członkami rodziny (wszyscy kłócą się ze wszystkimi) stosunkowo najczęściej mówią Węgrzy, ale - ogólnie rzecz biorąc - ten wskaźnik skłócenia rodzin jest niski we wszystkich omawianych krajach. We wszystkich też wyraźnie dominują sprzeczki między małżonkami.

 

PRZEMOC FIZYCZNA

 

Pytanie o przemoc w rodzinie należy do najtrudniejszych problemów badawczych, a w szacowaniu rozmiaru zjawiska należy zachować dużą ostrożność. Ofiary przemocy nie zawsze chcą mówić o własnym dramacie. Łatwiej jest podawać przykłady osób pokrzywdzonych, niż mówić o własnych doświadczeniach. Dlatego do szacowania rozmiaru zjawiska posłużyliśmy się pytaniem zadawanym nie wprost, ale dotyczącym przypadków obserwowanych w najbliższym otoczeniu. Jakkolwiek ofiarami domowej przemocy mogą być przedstawiciele obu płci, to z polskich statystyk wiadomo, że 90% ofiar stanowią kobiety. Przyjęliśmy więc, że na podstawie osobistej styczności z kobietami doznającymi przemocy w rodzinie można szacować rozmiar zjawiska w społeczeństwie.

 

Pamiętając o wszystkich poczynionych wcześniej zastrzeżeniach dotyczących uwarunkowań, które nie pozostają bez wpływu na stosunek do przedmiotu badań, należałoby stwierdzić, że o największym nasileniu przemocy domowej można mówić w przypadku Rosjan. Łącznie prawie trzy piąte badanych w tym kraju (57%) zna przynajmniej jedną kobietę bitą przez męża, w tym co trzeci (34%) zna co najmniej kilka takich kobiet. Dla porównania: osobistą znajomość co najmniej jednej kobiety, którą bije mąż, deklaruje 30% Węgrów, 38% Polaków, dwie piąte Czechów (41%) i ponad dwie piąte Rumunów (44%).

 

Tabela 3

 

Czy zna Pan(i) osobiście lub z widzenia kobiety, które podczas konfliktów małżeńskich bywają bite przez męża?

Czesi

Rosjanie

Rumuni

Węgrzy

Polacy

w procentach

Tak, znam wiele takich kobiet

2

12

8

3

4

Tak, znam kilka takich kobiet

10

22

19

8

13

Tak, znam jedną, dwie takie kobiety

29

23

17

19

21

Nie, nie znam takich kobiet

59

43

56

70

62

 

W Polsce pytanie o osobiste doświadczanie przemocy zadawaliśmy kilkakrotnie w ciągu ostatnich lat i można się spodziewać, że polskie społeczeństwo jest "oswojone" z tą problematyką. Sprzyja temu także szeroko zakrojona akcja na rzecz walki z przemocą w rodzinie, dzięki której patologia życia rodzinnego przestaje być tematem tabu. Drażliwość pytania o stosowanie przemocy fizycznej w rodzinie respondenta najlepiej ilustruje fakt, że Czesi i Węgrzy w ogóle nie zadali tego pytania, a Rosjanie skierowali je tylko do kobiet.

 

Chociaż większość respondentów w poszczególnych krajach zna osobiście przypadki stosowania przemocy fizycznej w rodzinie, niewiele osób - zgodnie z przewidywaniami - uważa się za ofiary przemocy w rodzinie. Co dziesiąty respondent w Polsce (10%) oraz co ósmy Rumun (13%) przyznaje, że przynajmniej raz został uderzony przez współmałżonka w czasie domowej awantury. Tylko 2% Polaków i tyle samo Rumunów (2%) stwierdziło, że wielokrotnie byli ofiarami agresji życiowego partnera.

 

Tabela 4

 

Czy w Pana(i) małżeństwie zdarzyło się, że współmałżonek (partner/ka) uderzył(a) Pana(ią) podczas kłótni?

Rumuni
(ogółem)

Polacy
(ogółem)

w procentach

Tak, wiele razy

2

2

Tak, kilka, kilkanaście razy

4

3

Tak, jeden, dwa razy

7

5

Nie, nigdy się to nie zdarzyło

87

90

Odpowiedzi osób, które są lub były zamężne (żonate) lub żyją w innym stałym związku

 

W Polsce kobiety (12%) niewiele częściej niż mężczyźni (9%) przyznają się do tego, że są ofiarami przemocy w rodzinie. Nie dysponujemy danymi porównawczymi dotyczącymi tego problemu dla pozostałych krajów biorących udział w tym przedsięwzięciu. Możemy tylko porównać sytuację kobiet w Polsce i w Rosji.

 

Tabela 5

 

Czy w Pani małżeństwie zdarzyło się, że współmałżonek (partner) uderzył Panią podczas kłótni?

Polki

Rosjanki

w procentach

Tak, wiele razy

3

4

Tak, kilka, kilkanaście razy

4

11

Tak, jeden, dwa razy

5

12

Nie, nigdy się to nie zdarzyło

88

73

Odpowiedzi osób, które są lub były zamężne (żonate) lub żyją w innym stałym związku

 

Opierając się na powyższych danych można stwierdzić, że Rosjanki ponad dwukrotnie częściej od Polek doznają przemocy w swoich rodzinach - do tego, że bywają bite przez mężów, przyznaje się 27% Rosjanek i 12% Polek. Rosjanki dwukrotnie częściej niż Polki twierdzą też, że wielokrotnie bywały ofiarami swoich agresywnych mężów.

 

Opracowała Macieja FALKOWSKA

 

Za: CBOS - Komunikaty z badań

 

 


 

1 Badanie CBOS "Aktualne problemy i wydarzenia" (141) przeprowadzono w dniach od 1 do 4 lutego 2002 roku na 954-osobowej reprezentatywnej próbie losowo-adresowej dorosłej ludności Polski. Sondaż w Czechach (CVVM) zrealizowano w dniach 22 lutego-4 marca 2002 (N=1083); na Węgrzech (T(RKI) 5-13 lutego 2002 (N=1516); w Rumunii (IMAS) 14-20 lutego 2002 (N=1250), w Rosji (WCIOM) 22-26 lutego 2002 (N=1600).

 

Wybrane aspekty socjalizacji w rodzinie a picie alkoholu przez młodzież i związane z tym oczekiwania

 

Badania przeprowadzone przez Pracownię Profilaktyki Młodzieżowej "Pro-M" Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

 

Projekt badawczy koncentrował się na dwóch czynnikach psycho-społecznych związanych z piciem alkoholu przez młodzież: wpływie rodziców (picie alkoholu przez rodziców, ich postawy wobec alkoholu oraz stosowane przez rodziców praktyki wychowawcze) oraz oczekiwaniach wobec alkoholu (chodzi o oczekiwanie bezpośrednich pozytywnych skutków picia alkoholu.

 

W badaniach ankietowych wzięło udział 950 uczniów (402 z gimnazjów i 548 z liceów warszawskich) oraz ponad 400 rodziców uczniów, którzy wypełniali ankietę. Przeprowadzone badania potwierdziły opracowane w oparciu o koncepcje teoretyczne oraz wyniki różnych badań zagranicznych hipotezy badawcze:

 

  1. Niski poziom picia alkoholu przez młodzież jest związany z:
    • stosowaniem przez rodziców następujących praktyk wychowawczych: egzekwowaniem jasno ustalonych zasad i/lub częstym stosowaniem wzmocnień pozytywnych a rzadkim - negatywnych i/lub ograniczaniem samodzielności dziecka;
    • wysokim poczuciem własnej skuteczności rodziców;
    • niskim poziomem oczekiwań pozytywnych skutków picia alkoholu, niewielkimi rozmiarami picia alkoholu przez rodziców oraz zdecydowanie negatywną postawą rodziców wobec picia alkoholu przez młodzież.
  2. Wysokiemu poczuciu własnej skuteczności dzieci sprzyjają:
    • częste stosowanie przez rodziców nagród i rzadkie wymierzanie kar, duży zakres samodzielności dawanej dziecku oraz jasne ustalanie zasad zachowania;
    • wysokie poczucie własnej skuteczności rodziców.
  3. Oczekiwanie przez rodziców pozytywnych skutków picia alkoholu i/lub ich liberalna postawa wobec picia alkoholu przez młodzież i/lub picie alkoholu przez rodziców wiążą się z pozytywnymi oczekiwaniami dzieci wobec skutków picia alkoholu.

 

Zachowania zdrowotne i zdrowie młodzieży szkolnej w Polsce i innych krajach.
Tendencje zmian w latach 1990-1998
Warszawa 2000

 

W roku 2000 został opracowany raport z piątej już edycji międzynarodowych badań ilościowych nad zachowaniami zdrowotnymi młodzieży szkolnej, przeprowadozonych pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia Biura Regionalnego dla Europy (HBSC). W Polsce, koordynatorem trzech ostatnich serii była prof. Barbara Woynarowska - kierownik Katedry Biomedycznych Podstaw Rozwoju i Wychowania Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Wyniki badań pozwalają zdiagnozować środowisko ekonomiczno - społeczne rodzin i młodzieży oraz zachowania zdrowotne nastolatków w Polsce w końcu lat 90. Wskazują też tendencje zmian w tym zakresie w Polsce w latach 1990 - 1998, a więc w okresie transformacji ustrojowej, w której dokonywały się gwałtowne przemiany społeczne i ekonomiczne oraz pozwalają porównać dane dotyczące młodzieży w różnych krajach. Oto niektóre wyniki:

 

  • Środowisko ekonomiczno - społeczne młodzieży
    W latach 1994-98 nastąpiły korzystne zmiany w postrzeganiu przez młodzież sytuacji materialnej swojej rodziny. Jednocześnie nadal występują niekorzystne dysproporcje pomiędzy oceną zamożności i warunków bytowych rodziny w krajach postkomunistycznych (w tym w Polsce), a krajami kapitalistycznymi. Korzystnym zjawiskiem jest fakt, iż Polska należy do krajów o najwyższym odsetku młodzieży mieszkającej z obojgiem naturalnych rodziców i o najmniejszym odsetku młodzieży mającej trudności w komunikowaniu się z matką. Zauważono także znaczną poprawę w komunikowaniu się z ojcem.
    W "oczach" uczniów opinie o szkole są różnorodne. Co trzeci uczeń odczuwa obciążenie nauką szkolną i ocenia stawiane mu wymagania jako zbyt wysokie. Co czwarty uczeń nie lubi szkoły i co więcej, nie czuje się w niej bezpiecznie. Wzrost wymagań edukacyjnych ze strony nauczycieli jest nieproporcjonalny do udzielanego uczniom wsparcia. Co czwarty uczeń nie może liczyć na wsparcie ze strony nauczycieli i sprawiedliwe traktowanie. Także rodzice niedostatecznie współpracują ze szkoła. Ponad 40% rodziców niechętnie przychodzi do szkoły, aby porozmawiać z nauczycielem.
    Polskie nastolatki są dosyć dobrze zintegrowane społecznie. Mają dobre relacje rówieśnicze i łatwo nawiązują przyjaźnie. Niepokoić może jednak fakt spędzania z kolegami zbyt dużej ilości czasu po zajęciach lekcyjnych. W tym czasie rodzice nie mają możliwości kontroli nad dziećmi, co zwiększać może ryzyko używania substancji psychoaktywnych i podejmowania stosunków płciowych. Podobne zjawisko obserwować można w innych krajach Europy środkowej i wschodniej, co wynikać może ze znacznego ograniczania (głównie ze względów finansowych) zajęć pozalekcyjnych w szkole i braku innej oferty spędzania wolnego czasu w miejscu zamieszkania.
  • Samoocena zdrowia i obraz własnego ciała
    W latach dziewięćdziesiątych zwiększył się odsetek młodzieży oceniającej swe ogólne zdrowie i sprawność fizyczną jako dobre (tak deklaruje 85% młodzieży). Równocześnie zaistniało wiele niekorzystnych zmian w samopoczuciu psychicznym młodzieży, zwłaszcza dziewcząt. Zwiększył się odsetek niezadowolonych ze swojego życia, rzadko wierzących w swoje siły, często odczuwających samotność, przykre stany emocjonalne i dolegliwości bólowe. W Polsce odsetek nastolatków "nie całkiem zdrowych" był dwukrotnie większy niż odsetek dla 29 krajów. Do największych należały także w Polsce odsetki młodzieży często odczuwającej zdenerwowanie i przyjmującej z tego powodu leki. Korzystną zmianą w samopoczuciu psychicznym jest zmniejszenie się odsetka młodych ludzi mających często poczucie bezradności. Może to sprzyjać rozwojowi aktywności i zaradności życiowej. Prawie wszyscy młodzi ludzie są zainteresowani swoim wyglądem, a ponad połowa chciałaby coś zmienić w swoim ciele. Co piąty nastolatek uważa, że jest za szczupły (dotyczy to głównie chłopców), a co trzeci, że za gruby (przewaga dziewcząt). Co piąta piętnastolatka stosuje dietę odchudzającą, która często jest nieumiejętnie dobrana i stanowić może poważne zagrożenie dla zdrowia.
  • Urazy
    Częstość urazów wymagających opieki medycznej w Polsce była najmniejsza wśród 12 krajów podających dane na ten temat. Specyfiką Polski było to, iż na pierwszym miejscu znajdowały się urazy w szkole, podczas gdy w innych krajach dominowały urazy w domu lub obiektach sportowych.
  • Zachowania prozdrowotne
    Badania HBSC wykazały wiele niedostatków w zakresie zachowań zdrowotnych wśród polskiej młodzieży. Niska aktywność fizyczna w czasie wolnym cechuje prawie co trzeciego chłopca i co drugą dziewczynę. Istnieje wyraźna dysproporcja między czasem przeznaczonym na aktywność ruchową a spędzanym przed telewizorem. Przyczyna tego stanu rzeczy upatrywana jest w braku oferty zajęć pozalekcyjnych i wysokich kosztów korzystania z obiektów rekreacyjno - sportowych. Niepokojący jest również sposób odżywiania nastolatków. W diecie 60-70% nie ma codziennie warzyw i ciemnego pieczywa, u 41% mleka, a równocześnie 41% młodzieży spożywa codziennie słodycze i słodkie napoje gazowane. Co szósty nastolatek przychodzi do szkoły bez śniadania, a co piąty nie spożywa drugiego śniadania w szkole.
  • Przeanalizowano także zachowania ryzykowne. Tylko 6% młodych ludzi używa zawsze lub często kasków w czasie jazdy na rowerze, a co czwarty nastolatek zapina pasy bezpieczeństwa w czasie jazdy samochodem. Niepokojące tendencje zaobserwowano także w zakresie zachowań seksualnych. w wieku 17 lat inicjację seksualną ma już za sobą co drugi chłopak i co trzecia dziewczyna.
  • Jeżeli chodzi o próby palenia polska młodzież lokuje się w pobliżu "środka" (43%). Z krajów byłego bloku wschodniego wyprzedzają ją Węgry (46%), Litwa (51%) i Czechy (53%). Różnice między chłopcami i dziewczętami pod tym względem zacierają się z wiekiem, wśród 15-latków próbowało palić 70% chłopców i 60% dziewcząt. Są kraje, w których dziewczęta częściej niż chłopcy próbują palić. Należą do nich: Kanada, Anglia i Szkocja.
    W latach 90. stwierdzono w Polsce wzrost częstości palenia, szczególnie wśród dziewcząt. W roku 1990 było to 7% dziewcząt w wieku 11-15 lat, w 1998 - 13%.
  • W 1998 roku 76% polskiej młodzieży w wieku 11-15 lat próbowało już napojów alkoholowych. W niektórych krajach nie stwierdzono znaczących różnic między takimi próbami wśród chłopców i dziewcząt (Austria, Anglia, Litwa, USA). Podobne tendencje daje się zauważyć w Polsce, płeć nie różnicuje już częstości podejmowania prób picia alkoholu, zwłaszcza wśród 15-letniej młodzieży. Młodzi ludzie w wieku 11-15 lat najczęściej sięgają po piwo. W 1998 roku co najmniej raz w miesiącu piło piwo 15% uczniów, a wino i wódkę - 4%. Odsetek pijących piwo co najmniej raz w miesiącu był większy wśród chłopców (21%) niż wśród dziewcząt (9%) i gwałtownie zwiększał się z wiekiem (4% u 11-latków, 29% u 15-latków).
    Czynnikami zwiększającymi ryzyko picia alkoholu przez młodzież jest m.in.: palenie papierosów, negatywny stosunek do szkoły wiążący się z trudnościami w nauce, złe kontakty z rodzicami, ogólne niezadowolenie z życia i ze swojego wyglądu.
  • W latach 90. w Polsce nastąpiły gwałtowne zmiany w zakresie używania innych, poza tytoniem i napojami alkoholowymi, substancji psychoaktywnych. Problem ten dotyczy niemal każdej szkoły. Młodzi ludzie eksperymentują z narkotykami na prywatkach i różnych imprezach. W Polsce w ramach badania HBSC pytanie o używanie narkotyków pojawiło się po raz pierwszy w edycji w 1998 roku i objęło 11 rodzajów substancji psychoaktywnych.
    Do najczęściej używanych substancji należała marihuana lub haszysz oraz środki wziewne. Po jedną z 11 wymienionych w kwestionariuszu substancji psychoaktywnych sięgnęło co najmniej raz w życiu 15% 13-latków i 27% 15-latków. Badania wskazują również na współistnienie palenia papierosów, picia alkoholu i zażywania innych substancji psychoaktywnych. Skłonność do takiego łączenia deklarowało 5% młodzieży (7% chłopców i 3% dziewcząt).

 

Wyniki badań "Studenci 2000"

 

1. Cele badania oraz charakterystyka badanej próby

 

W kwietniu br. Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego przeprowadził na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych badania "Studenci 2000", dotyczące używania alkoholu i innych środków psychoaktywnych przez polskich studentów. Autorami badań byli dr hab. Jerzy Mellibruda i mgr Krzysztof Frączyk z zespołem.

 

W badaniu wzięło udział 9372 studentów pierwszych oraz trzecich lat studiów z ośmiu największych ośrodków akademickich w Polsce: Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Warszawy i Wrocławia. Do badań wybrano studentów studiów dziennych uniwersytetów, politechnik, akademii medycznych, wyższych szkół ekonomicznych i artystycznych oraz wyższych szkół rolniczych i wychowania fizycznego.

 

W badaniu uczestniczyli studenci z 40 wyższych uczelni wymienionych miast. W badaniach uczestniczyło 52% kobiet oraz 48% mężczyzn.

 

W badaniu postawiono następujące pytania badawcze:

 

Jakie są rozmiary konsumpcji alkoholu i innych środków uzależniających przez studentów?

 

  1. Jakie szkodliwe zjawiska występują w związku z piciem alkoholu?
  2. Jacy studenci nadużywają alkoholu i innych środków uzależniających?
  3. Jaki jest stan świadomości studentów wobec picia alkoholu?
  4. Jakie działania profilaktyczne podejmowane są wobec studentów?

 

Koncepcję i narzędzia badań opracowano we współpracy z przedstawicielami National Institiute of Alcoholism and Alcohol Abuse oraz Harvard School of Public Health. Placówka ta prowadzi od wielu lat badania nad konsumpcją alkoholu i używaniem narkotyków przez amerykańskich studentów. Uzyskane przez IPZ dane można porównywać z wynikami amerykańskimi dzięki zastosowaniu podobnej ankiety.

 

 

 

2. Ważniejsze wyniki badania

 

2. 1 Spożycie alkoholu przez studentów

 

Zwykle w badaniach ankietowych dotyczących używania alkoholu przyjmuje się, że wskaźnikiem względnie częstego używania jest picie w czasie 30 dni poprzedzających badanie. Dane na tan temat zebrano w tabeli 1.

 

Tabela 1.
Częstość spożycia alkoholu w ciągu 30 dni przed badaniem

 

Częstość picia

Procent badanych

Ogółem

Mężczyni

Kobiety

Ani razu

25,00

18,85

30,75

1 - 2 razy więcej

30,61

26,10

34,69

3 lub więcej razy

44,04

54,87

34,20

 

Jak widać, 75% respondentów piło alkohol przynajmniej raz w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie. Trzy lub więcej razy w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie, czyli co dziesiąty dzień lub częściej (mniej więcej raz w tygodniu albo częściej) alkohol piło około 44% studentów. Warto zwrócić uwagę, że wśród kobiet jest znacznie mniej osób, które piły alkohol w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie. Jednocześnie mniejsze odsetki studentek, w porównaniu do swoich kolegów, piją alkohol raz na 10 dni lub częściej. W badaniach zadano również pytanie o to, jak często doszło w minionym miesiącu do przekroczenia przez badanego progu nietrzeźwości. Chodziło tu o zbadanie subiektywnego poczucia upicia się, bez odwoływania się do obiektywnych miar nietrzeźwości, jakimi mogą być ilość lub częstość wypijanego alkoholu. Dane na ten temat prezentuje

 

Tabela 2.
Upijanie się w ciągu 30 dni przed badaniem

 

Częstość upijania się

Procent badanych

Ogółem

Mężczyni

Kobiety

Ani razu

74,44

64,00

84,05

1 - 2 razy więcej

18,12

24,65

12,33

3 lub więcej razy

6,45

10,63

2,57

 

Około 25% badanych przynajmniej raz upiło się w ciągu 30 dni przed badaniem, w tym ok. 6,5% trzy lub więcej razy. Podobnie jak w przypadku powyżej zaprezentowanych zestawień, mężczyźni znacznie częściej upijają się w porównaniu do kobiet. Ważnym zagadnieniem są negatywne skutki, jakich doświadczają ludzie w związku z piciem alkoholu. W tabelach 3 - 5 zebrano najczęściej wymieniane przez studentów problemy występujące po spożyciu alkoholu.

 

Tabela 3.
Negatywne skutki picia alkoholu - ogół badanych

 

 

Przynajmniej raz w życiu

Miałeś kaca

51,61

Opuściłeś zajęcia

24,53

Zrobiłeś coś , czego później żałowałeś

21,80

Nie pamiętałeś gdzie byłeś i co robiłeś

12,11

Pokłóciłeś się z kolegami i koleżankami

11,13

Miałeś gorsze wyniki w nauce

10,66

 

Tabela 4.
Negatywne skutki picia alkoholu - mężczyźni

 

 

Przynajmniej raz w życiu

Miałeś kaca

63,16

Zrobiłeś coś , czego później żałowałeś

31,59

Pokłóciłeś się z kolegami i koleżankami

25,82

Miałeś gorsze wyniki w nauce

17,54

Opuściłeś zajęcia

13,96

Nie pamiętałeś gdzie byłeś i co robiłeś

13,19

 

Tabela 5.
Negatywne skutki picia alkoholu - kobiety

 

 

Przynajmniej raz w życiu

Miałeś kaca

40,99

Zrobiłeś coś , czego później żałowałeś

17,97

Opuściłeś zajęcia

17,89

Pokłóciłeś się z kolegami i koleżankami

9,09

Miałeś gorsze wyniki w nauce

7,37

Nie pamiętałeś gdzie byłeś i co robiłeś

6,96

 

Z powyższych tabel wynika, że studenci, w porównaniu do studentek, znacznie częściej doświadczają negatywnych skutków picia alkoholu. Jest to całkowicie zrozumiałe zważywszy na fakt większej konsumpcji alkoholu przez mężczyzn.

 

Kolejne tabele (6 - 8) prezentują motywy skłaniające do sięgania po alkohol.

 

Tabela 6.
Jak ważne są dla Ciebie następujące motywy picia? - ogół badanych

 

 

Ważne lub bardzo ważne

Mało ważne

W ogóle nieważne

Alkohol jest ucieczką od probemów i trosk

23,15

28,23

46,97

Możliwość upicia się

17,88

30,91

49,01

Picie dla towarzystwa

46,56

30,89

20,22

Alkohol dodaje pewności siebie, gdy jestem w towarzystwie osób przeciwnej płci

23,2

34,60

39,99

Praca jest nagrodą za ciężką pracę

12,93

25,49

59,24

Wszyscy inni piją

9,49

29,61

57,95

Alkohol rozluźnia i poprawia samopoczucie

48,37

26,78

22,46

Alkohol mi smakuje

47,06

24,48

26,24

Alkohol dodaje odwagi

23,6

35,25

38,66

Uczczenie ważnych okazji

69,61

16,91

11,38

 

Tabela 7.
Jak ważne są dla Ciebie następujące motywy picia? - mężczyźni

 

 

Ważne lub bardzo ważne

Mało ważne

W ogóle nieważne

Alkohol jest ucieczką od probemów i trosk

23,03

29,71

47,26

Możliwość upicia się

22,3

33,46

44,24

Picie dla towarzystwa

54,74

28,65

16,61

Alkohol dodaje pewności siebie, gdy jestem w towarzystwie osób przeciwnej płci

25,36

37,95

36,69

Praca jest nagrodą za ciężką pracę

18,17

29,79

52,04

Wszyscy inni piją

12,35

33,93

53,71

Alkohol rozluźnia i poprawia samopoczucie

54

27,08

18,91

Alkohol mi smakuje

48,95

26,42

24,63

Alkohol dodaje odwagi

23,63

38,74

37,63

Uczczenie ważnych okazji

73,26

16,06

10,69

 

Tabela 8.
Jak ważne są dla Ciebie następujące motywy picia? - kobiety

 

 

Ważne lub bardzo ważne

Mało ważne

W ogóle nieważne

Alkohol jest ucieczką od probemów i trosk

24,12

27,81

48,08

Możliwość upicia się

14,62

29,94

55,44

Picie dla towarzystwa

41,26

34,34

24,40

Alkohol dodaje pewności siebie, gdy jestem w towarzystwie osób przeciwnej płci

22,27

32,99

44,74

Praca jest nagrodą za ciężką pracę

8,7

22,62

68,69

Wszyscy inni piją

7,4

27,31

65,30

Alkohol rozluźnia i poprawia samopoczucie

45,49

27,76

26,75

Alkohol mi smakuje

47,35

23,78

28,87

Alkohol dodaje odwagi

24,71

33,80

41,49

Uczczenie ważnych okazji

69,13

18,41

12,46

 

 

 

2.2 Używanie innych niż alkohol środków psychoaktywnych

 

W tabeli 9 zestawiono częstości sięgania przez studentów po różne środki psychoaktywne. Podobnie, jak w przypadku alkoholu, używanie danej substancji w ciągu ostatnich 30 dni przed badaniem jest wskaźnikiem częstego jej stosowania.Tabele 10 i 11 prezentują zestawienia omawianych wskaźników oddzielnie dla mężczyzn i kobiet.

 

Tabela 9.
Używanie środków psychoaktywnych w ciągu ostatnich 30 dni - ogół badanych

 

 

Ani razu

1 - 2 razy

3 -5 razy

6 lub więcej razy

środki uspokajające lub nasenne bez zalecenia lekarskiego

83,00

10,77

3,19

1,53

marihuana, haszysz, skun

88,75

5,80

2,10

1,85

crack

97,84

0,30

0,11

0,10

inne rodzaje kokainy

97,87

0,28

0,08

0,18

amfetamina

95,99

1,32

0,57

0,50

ecstasy

97,69

0,48

0,11

0,13

heroina (w tym brown sugar)

98,11

0,13

0,05

0,11

"kompot"

97,98

0,14

0,05

0,23

inne narkotyki na bazie opium (np. kodeina, morfina)

98,02

0,17

0,08

0,12

LSD

97,22

0,55

0,37

0,24

sterydy anaboliczne

98,07

0,12

0,04

0,19

środki psychodeliczne lub halucynogenne (grzybki, meskalina itp.)

97,41

0,60

0,19

0,17

 

Jak widać w tabeli 9, przynajmniej raz w ciągu miesiąca przed przeprowadzeniem badania 15,49% zażywało środki uspokajające lub nasenne bez zalecenia lekarskiego. Natomiast najbardziej rozpowszechnioną nielegalną substancją psychoaktywną są przetwory konopi indyjskich, których przynajmniej raz w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie używało 9,75% studentów. Znacznie mniejszy procent (2,39%) miał w tym okresie doświadczenia z amfetaminą, a popularność pozostałych substancji jest jeszcze mniejsza, czy wręcz znikoma (LSD - 1,16%; środki psychodeliczne lub halucynogenne - 0,96%; ecstasy - 0,72%, inne rodzaje kokainy - 0,54%; "kompot" - 0,42%; crack - 0,51%; inne środki na bazie opium - 0,37%; sterydy anaboliczne 0,35%; heroina - 0,29%).

 

Tabela 10.
Używanie środków psychoaktywnych w ciągu ostatnich 30 dni - mężczyźni

 

 

Ani razu

1 - 2 razy

3 -5 razy

6 lub więcej razy

środki uspokajające lub nasenne bez zalecenia lekarskiego

88,35

7,29

1,96

1,10

marihuana, haszysz, skun

84,65

7,92

3,17

3,03

crack

97,81

0,49

0,16

0,16

inne rodzaje kokainy

97,97

0,30

0,12

0,23

amfetamina

95,13

1,98

0,84

0,58

ecstasy

97,46

0,86

0,16

0,16

heroina (w tym brown sugar)

98,32

0,16

0,02

0,14

"kompot"

98,09

0,21

0,02

0,37

inne narkotyki na bazie opium (np. kodeina, morfina)

98,21

0,16

0,09

0,16

LSD

96,97

0,93

0,49

0,26

sterydy anaboliczne

98,21

0,19

0,09

0,26

środki psychodeliczne lub halucynogenne (grzybki, meskalina itp.)

97,39

0,93

0,19

0,23

 

Tabela 11.
Używanie środków psychoaktywnych w ciągu ostatnich 30 dni - kobiety

 

 

Ani razu

1 - 2 razy

3 -5 razy

6 lub więcej razy

środki uspokajające lub nasenne bez zalecenia lekarskiego

78,36

13,74

4,34

1,94

marihuana, haszysz, skun

92,67

3,83

1,09

0,75

crack

97,98

0,13

0,06

0,04

inne rodzaje kokainy

97,97

0,13

0,06

0,04

amfetamina

96,91

0,70

0,30

0,40

ecstasy

97,98

0,13

0,06

0,11

heroina (w tym brown sugar)

98,00

0,11

0,09

0,09

"kompot"

97,96

0,09

0,09

0,11

inne narkotyki na bazie opium (np. kodeina, morfina)

97,93

0,17

0,06

0,09

LSD

97,59

0,17

0,21

0,23

sterydy anaboliczne

98,04

0,06

0,02

0,13

środki psychodeliczne lub halucynogenne (grzybki, meskalina itp.)

97,53

0,28

0,19

0,11

 

W tabeli 12 zebrano dane dotyczące palenia papierosów.

 

Tabela 12.
Palenie papierosów

 

 

ogółem

mężczyźni

kobiety

Kiedyś paliłem, ale rzuciłem palenie

7,88

8,86

7,13

Nie palę papierosów

63,77

62,01

67,36

Mniej niż 1 papieros tygodniowo

3,96

3,23

4,88

Mniej niż 1 papieros dziennie

4,14

3,75

4,67

Mniej niż pół paczki dziennie

8,44

8,74

8,66

Około pół paczki dziennie

4,58

6,00

3,23

Więcej niż pół paczki, ale mniej niż paczka dziennie

4,15

5,51

3,09

Więcej niż paczka dziennie

1,44

1,90

0,98

 

Większość badanych deklaruje niepalenie tytoniu (63,77%). Jeżeli do liczby tej doda się osoby, które paliły w przeszłości a obecnie rzuciły palenie, okazuje się, że 71,65% studentów aktualnie nie pali papierosów.

 

 

 

2.3. Zjawisko przemocy w rodzinie

 

W ankiecie znalazły się też pytania dotyczące tego zjawiska. Pierwsze z nich brzmiało: "Czy w Twojej rodzinie w związku z piciem alkoholu zdarzały się takie przykre sytuacje, o których trudno Ci zapomnieć?". Rozkład odpowiedzi przedstawia tabela 13.

 

Tabela 13.

 

 

Ogół badanych

Mężczyźni

Kobiety

Tak

27,13

26,18

29,46

Nie

70,37

73,82

70,54

 

Kolejne pytania dotyczyły przemocy fizycznej oraz psychicznej. W tabeli 14 zebrano odpowiedzi badanych dotyczące występowania kiedykolwiek w rodzinie badanego sytuacji, w których dochodziło do przemocy fizycznej (bicie, szarpanie, popychanie itp.).

 

Tabela 14.
Występowanie przemocy fizycznej w rodzinie

 

 

Ogół badanych

Mężczyźni

Kobiety

Nigdy

66,29

69,76

66,35

Raz

8,55

8,95

8,55

Kilka razy

18,37

18,03

19,72

Często

4,24

3,27

5,38

 

Tabela 15 dotyczy zaś sytuacji, w których dochodziło do przemocy psychicznej (wyzwiska, przeklinanie, groźby itp.).

 

Tabela 15.
Występowanie przemocy psychicznej w rodzinie

 

 

Ogół badanych

Mężczyźni

Kobiety

Nigdy

54,77

56,34

56,18

Raz

5,30

5,53

5,40

Kilka razy

26,73

28,90

26,24

Często

10,45

9,23

12,17

 

W odniesieniu do przemocy fizycznej jak i psychicznej zadano badanym również pytanie, czy te oba rodzaje przemocy miały związek z alkoholem. Dane na ten temat zawarto w tabeli 16.

 

Tabela 16.
Związek zjawiska przemocy z alkoholem

 

 

Przemoc psychiczna

Przemoc fizyczna

Ogół badanych

Mężczyźni

Kobiety

Ogół badanych

Mężczyźni

Kobiety

Tak

13,56

13,63

16,18

15,34

16,46

17,86

Nie

68,34

75,74

74,60

69,41

78,49

76,52

Czasem

9,00

10,63

9,21

 

5,05

5,62

 

 

 

3. Zmiany w stosowaniu środków psychoaktywnych przez polską młodzież

 

3.1. Zmiany zachodzące z wiekiem

 

Prezentowane badania objęły te same roczniki osób, które uczestniczyły w 1995 roku w badaniach ESPAD uczniów szkół średnich. Można więc założyć, że przeprowadzone obecnie badania objęły w przybliżeniu tę samą populację badanych co w 1995 roku. Dzięki temu możliwe jest dokonanie porównań w zmianach używania środków psychoaktywnych przez młodzież. Dokonując tych porównań założono, że osoby, które w 1995 roku były w pierwszej klasie obecnie są na pierwszym roku studiów, a osoby, które były w trzeciej klasie obecnie są na trzecim roku studiów.

 

W tabeli 17 zebrano dane dotyczące osób, które w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie przynajmniej raz piły alkohol. Tabela 18 dotyczy zaś ilości osób, które co najmniej raz przekroczyły próg nietrzeźwości w tym samym okresie.

 

Tabela 17.
Porównanie picia alkoholu w ciągu 30 ostatnich dni

 

 

1995

2000

Pierwsze klasy - pierwszy rok studiów

50,4

75,0

Trzecie klasy - trzeci rok studiów

65,6

75,7

 

Jak widać, wraz z wiekiem znacznie wzrósł wskaźnik częstego używania alkoholu, jakim jest picie w ciągu miesiąca przed badaniem.

 

Tabela 18.
Porównanie przekraczania progu nietrzeźwości w ciągu 30 ostatnich dni

 

 

1995

2000

Pierwsze klasy - pierwszy rok studiów

24,1

24,6

Trzecie klasy - trzeci rok studiów

31,0

25,1

 

Inaczej wyglądają zmiany związane z upijaniem się. Zbliżone ilości badanych przekraczają próg nietrzeźwości. Wygląda więc na to, że zwyczaj upijania się kształtuje się w szkole średniej i w późniejszych latach życia nie ulega zmianie.

 

3.2 Porównanie młodzieży aktualnie uczącej się ze studentami

 

Badania ESPAD dotyczące używania środków psychoaktywnych przez uczniów szkół średnich były prowadzone także na jesieni 1999 roku. Ponieważ badania "Studenci 2000" przeprowadzono na wiosnę 2000 roku, z pewnym przybliżeniem, można dokonać porównania picia alkoholu przez studentów i młodzież uczącą się. W tabeli 19 zebrano dane dotyczące picia alkoholu (raz lub więcej razy) w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie, a w tabeli 20 - dane dotyczące upijania się w tym okresie

 

Tabela 19.
Porównanie picia alkoholu przez studentów i młodzież uczącą się w ciągu 30 dni przed badaniem

 

Pierwsze klasy
1999

Trzecie klasy
1999

Pierwszy rok studiów
2000

Trzeci rok studiów
2000

61,1

78,1

75,0

75,7

 

Jak widać, obecna młodzież klas trzecich częściej w porównaniu do swoich starszych kolegów pije alkohol.

 

Tabela 20.
Porównanie przekraczania progu nietrzeźwości przez studentów i młodzież w ciągu 30 ostatnich dni

 

Pierwsze klasy
1999

Trzecie klasy
1999

Pierwszy rok studiów
2000

Trzeci rok studiów
2000

30,5

36,3

24,6

25,1

 

Tu dość niepokojąco wypada porównanie uczniów ze studentami. Mimo, że uczniowie klas pierwszych rzadziej niż studenci piją alkohol, to jednak znacznie częściej spożywanie alkoholu przez nich, jak i przez uczniów klas trzecich, prowadzi do stanu upojenia alkoholowego.

 

 

 

4. Porównanie picia alkoholu przez polskich i amerykańskich studentów

 

Harvard School of Public Health. przeprowadza od wielu lat w USA badania nad używaniem środków psychoaktywnych przez studentów. Poniżej przedstawione jest porównanie wyników uzyskanych przez polskich oraz amerykańskich studentów.

 

W badaniach ankietowych liczbę abstynentów definiuje się jako odsetek osób, które nie piły żadnego napoju alkoholowego w ciągu roku przed badaniem - tabela 21.

 

Polska 2000

USA 1999

5,38

19,0

 

Kolejna tabela (22) dotyczy częstości upijania się przez studentów. Upicie się jest tu definiowane inaczej niż miało to miejsce we wszystkich wcześniejszych zestawieniach, gdzie odwoływano się do samooceny badanego co do przekroczenia progu nietrzeźwości. Tym razem upicie się jest definiowane na podstawie jednorazowo spożytej ilości alkoholu Założono, że w stosunku do kobiet można mówić o upiciu się przy wypiciu ok. 75 gramów czystego alkoholu, natomiast w stosunku do mężczyzn ilość ta jest większa i wynosi ok. 100 gramów. W tabeli 22 podano odsetki osób, które przekroczyły podane wielkości alkoholu przynajmniej raz w ciągu dwóch tygodni poprzedzających badanie.

 

Tabela 22.
Upijanie się przez polskich i amerykańskich studentów

 

Polska 2000

USA 1999

40,00

44,0

 

Trendy w używaniu substancji psychoaktywnych przez młodzież Badania mokotowskie 1984-2000

 

 

 

Krzysztof Ostaszewski

 

Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
Pracownia "Pro-M"

 

Zagadnienia do omówienia

 

  • Zmiany w rozpowszechnieniu używania głównych substancji w latach 1984- 2000
  • Dynamika zmian wśród dziewcząt a dynamika zmian wśród chłopców
  • Wyniki badań mokotowskich a wyniki badań o zasięgu ogólnopolskim (ESPAD i HBSC)
  • Wnioski i rekomendacje dla profilaktyki

 

Cele badań mokotowskich

 

  • Obserwowanie trendów w używaniu substancji psychoaktywnych przez młodzież szkolną
  • Formułowanie wskazań dla profilaktyki

 

Badania mokotowskie - metoda

 

  • Prowadzone co 4 lata od 1984 roku
  • Wśród uczniów pierwszych klas ze szkół ponadpodstawowych Mokotowa. Wiek- 15 lat
  • Metodą audytoryjną w klasie szkolnej
  • Za pomocą anonimowych ankiet „NAN” i „Piwo-Wino-Wódka” (B. Wolniewicz-Grzelak )

 

Liczebności prób

 

Rok badania

1984

1988

1992

1996

2000

Liczba badanych

3402

3918

2012

2514

2492

Odsetek chłopców

47%

47%

46%

47%

49%

 

 

 

Wyniki - ogólne trendy

 

Alkohol
Papierosy
Narkotyki
Leki uspokajające/nasenne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Badania mokotowskie

 

Wyniki - trendy Mokotów

 

  • W pierwszej połowie lat 90. rosło używanie wszystkich substancji psychoaktywnych, alkoholu, papierosów, narkotyków i leków uspokajających.
  • Przez całe lata 90. następował duży wzrost dostępności i używania narkotyków.
  • W drugiej połowie lat 90. nastąpiła pewna „stabilizacja” w zakresie picia alkoholu, palenia tytoniu i używania leków uspokajających

 

Wyniki - rok 2000 Mokotów

Co piąty 15-latek na Mokotowie używał narkotyku, co drugi był na "imprezie z narkotykami"

Ponad połowa 15-latków na Mokotowie piła często alkohol, a co piąty palił regularnie papierosy

Alkohol (przede wszystkim piwo), papierosy, a także narkotyki
stają się elementami stylu życia i zabawy nastolatków

 

Wyniki - trendy ze względu na płeć

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyniki -
płeć a trendy w piciu alkoholu
i paleniu papierosów

W latach 1996-2000 na Mokotowie zatarły się występujące wcześniej różnice w częstym piciu alkoholu i paleniu papierosów między chłopcami i dziewczętami

Wśród chłopców nastąpiło ograniczenie trendu wzrostu.

Wśród dziewcząt kontynuowany był trend wzrostowy

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyniki - płeć a trendy w używaniu narkotyków

 

  • Przez całe lata 90. rosło używanie narkotyków zarówno wśród dziewcząt jak i chłopców.
  • Większa grupa chłopców niż dziewcząt sięgała po narkotyki. Ta tendencja utrzymywała się w latach 90.
  • W latach 1996-2000 dynamika wzrostu używania narkotyków była silniejsza wśród dziewcząt.

 

 

 

 

 

 

Wyniki - płeć a trendy w używaniu leków uspokajających

 

  • Słaby trend wzrostowy dotyczył w podobnym stopniu dziewcząt i chłopców.
  • Ponad dwa razy więcej dziewcząt niż chłopców przyjmowało leki uspokajające/ nasenne. Ta tendencja utrzymywała się przez wszystkie lata badań.

 

Podsumowanie - płeć a trendy

 

Badania na Mokotowie wskazują na szybkie przemiany obyczajowe wśród dziewcząt. Dziewczęta częściej niż kilka lat temu angażują się w zachowania problemowe: np."dogoniły" chłopców w częstym piciu alkoholu i paleniu papierosów oraz prawdopodobnie "doganiają" chłopców w używaniu narkotyków.

 

Badania mokotowskie a badania ogólnopolskie

 

Badania mokotowskie a badania ogólnopolskie HBSC i ESPAD

HBSC - zdrowie młodzieży szkolnej
(Woynarowska i wsp.)

ESPAD - substancje psychoaktywnych Sierosławski i Zieliński

Lata:
1990 - 1994 - 1998

Lata:
1995 - 1999

Wiek 11, 13 i 15 lat

Wiek 15 i 17 lat

 

Alkohol

 

Podobieństwa: bardzo wyraźna dynamika wzrostu częstości picia u dziewcząt:

 

  • Mokotów 1988-2000 i Polska (HBSC 1990-98) o

 

Różnice:

 

  • Mokotów zahamowanie ogólnego trendu wzrostu picia w latach 1996-2000
  • Polska (ESPAD i HBSC) utrzymywanie się ogólnego trendu wzrostu w drugiej połowie lat 90.

 

Papierosy

 

Podobieństwa: bardzo wyraźna dynamika wzrostu palenia papierosów u dziewcząt
( Mokotów 1988-2000 i HBSC 1990-1998 )

 

Różnice:

 

  • Mokotów - w 2000 roku zatarły się różnice w paleniu pomiędzy dziewczętami a chłopcami,
  • Polska (HBSC 1998) różnice te nadal utrzymują się w próbie ogólnopolskiej

 

Narkotyki i leki uspokajające

 

Podobieństwa: Wzrost w używaniu narkotyków i "stabilizacja" w używaniu leków uspokajających (Mokotów 1988-2000 i ESPAD 1995-1999).

 

Różnice:

 

  • Mokotów - różnicowanie się dynamiki wzrostu u dziewcząt i u chłopców w używaniu narkotyków
  • Polska (ESPAD) utrzymywanie się różnic ze względu na płeć

 

Co może wynikać z badań mokotowskich, a także z innych badań nad zachowaniami problemowymi młodzieży,
dla kierunków rozwoju działań profilaktycznych ?

 

Wnioski i rekomendacje dla profilaktyki

Upowszechnianie się wśród
nastolatków mody na substancje
psychoaktywne
istotnie zwiększa poziom zagrożeń
dla prawidłowego rozwoju młodych ludzi

Potrzebą chwili staje się
zwiększenie skuteczności działań
profilaktycznych nastawionych na
młodzież szkolną oraz rozwijanie
działań interwencyjnych w grupach ryzyka

 

 

 

Zagrożenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych


Bezpośrednie

  • dla zdrowia i bezpieczeństwa
    (urazy, zatrucia, wypadki)
  • dla relacji z otoczeniem
    (szkołą, rodzicami, kolegami)


Odroczone

  • straty w rozwoju osobistym
  • uzależnienia i inne szkody zdrowotne
  • gorsza jakość życia

 

 

 

Zagrożenia bezpośrednie
Implikacje dla profilaktyki I°


Zachowania pod wpływem alkoholu
lub innych substancji prowadzą często
do wypadków, urazów (np. skoki
do wody, bójki, wypadki drogowe)


Edukacja winna koncentrować się na bezpośrednich psycho-społecznych
skutkach używania substancji
psychoaktywnych

 

 

 

Zagrożenia bezpośrednie
Implikacje dla profilaktyki I°


Wypadki, zatrucia, urazy a także konflikty
z otoczeniem zdarzają się przy
jednorazowym lub okazjonalnym
używaniu substancji psychoaktywnych


Zmiana akcentów w edukacji. Odejście od koncentracji na uzależnieniu
jako głównym zagrożeniu używania
substancji psychoaktywnych

 

 

 

Zagrożenia dla rozwoju psych-społ.
Implikacje dla profilaktyki I°


Używanie "dragów" to "droga na skróty"
w zaspokajaniu potrzeb i realizacji zadań
rozwojowych. Zastępuje naukę ważnych
umiejętności życiowych

Wprowadzanie do szkolnej profilaktyki podejścia nastawionego na rozwój umiejętności życiowych

 

 

 

Zagrożenia dla rozwoju duchowego
Implikacje dla profilaktyki I°

Niewłaściwy sposób rozwiązywania
"kryzysu życia", którego doświadcza
coraz większa grupa młodzieży

Tworzenie zintegrowanych programów wychowawczo-profilaktycznych

 

 

 

Krytyczna ocena stanu profilaktyki

 

  • J. Sierosławski i A. Zieliński - nieskuteczność strategii nastawionych na redukcję popytu
  • J. Szymańska - niewystarczający stan wiedzy i błędy w konstrukcji i realizacji programów
  • Z. Gaś - działania profilaktyczne oderwane od działań wychowawczych szkoły i rozwiązań systemowych
  • J. Mellibruda - tzw. "masowe programy" okazały się nieskuteczne, zaniedbane grupy ryzyka

 

Obiecujące kierunki rozwoju działań profilaktycznych

 

  • Rozwój strategii szkolno-środowiskowych (rodzice, liderzy, media, organizacja życia społecznego).
  • Lepsze wykorzystanie osiągnięć naukowych do konstruowania i oceny programów
  • Integracja profilaktyki z wychowaniem zdrowotnym i promocją zdrowia
  • Rozwijanie metod interwencji wobec zagrożonych jednostek i ich najbliższego otoczenia

 

Dylematy profilaktyki używania substancji psychoaktywnych wśród dzieci i młodzieży

Kierunek "pod prąd"

  • Umacnianie wśród dzieci
    i młodzieży normy "nie używaj"
  • Działania
    "edukacja normatywna"


Kierunek "z prądem"

  • Pogodzenie się z rosnącą popularnością narkotyków i in. substancji
  • Działania
    "minimalizacja szkód"

 

 

 

Edukacja normatywna
Redukcja szkód

Wzmacnianie tradycyjnych norm
przeciwnych używaniu substancji przez
młodzież szkolną

  • Korygowanie błędnych przekonań
  • Technika
    osobistego zaangażowania



Redukcja szkód zdrowotnych
społecznych związanych z używaniem
substancji psychoaktywnych

  • Praktyczne informacje, jak
    zmniejszyć ryzyko negatywnych
    konsekwencji
  • Postępowanie w sytuacji
    zagrożenia zdrowia lub życia

 

 

Uzasadnienia

  • Tradycyjne normy nieużywania
    substancji są osłabiane (np. media,
    reklamę, masową kulturę)
  • Spostrzeganie norm społecznych jest
    jednym z głównych mechanizmów
    odpowiad. za zachowania
  • Czy to nam się podoba czy nie, młodzi ludzie używają
    substancji psychoaktywnych
  • Aby im pomóc potrzebne jest podejście realistyczne
    uwzględniające styl życia młodzieży

 

Wartości

  • Wzmacnia zachowania większości
    uczniów
  • Daje jednoznaczny przekaz
    młodzieży
  • Jest zgodna z oczekiwaniami
    większości rodziców
  • Jest zgodna z kierunkiem działań
    legislacyjnych

 

  • Uwzględnia potrzeby rosnącej grupy "używających"
  • Formułuje bardziej
    realistyczne cele
  • Ułatwia porozumiewanie się
    wychowawców z "trudną"
    młodzieżą
  • Jest zgodna z kierunkiem
    zmian obyczajowych w młodym
    pokoleniu

 

 

 

 

Słabsze strony

  • Nie trafia do tych, którzy już
    eksperymentują
  • Nie dostarcza informacji, jak
    zmniejszyć ryzyko
  • Jest "pod prąd" aktualnej modzie
  • Utrudnia porozumiewanie się
    wychowawcy z częścią młodzieży,
    która "używa"
  • Daje "ciche" przyzwolenie na używanie substancji
  • Może być instruktażem dla niezdecydowanych
  • Jest właściwie niezgodne z regulacjami dot. młodzieży
  • Naraża szkołę na konflikt z dużą grupą rodziców

 

 

 

Uwagi końcowe

 

  • Nie ma łatwych rozstrzygnięć w wyborze kierunku szkolnej profilaktyki używania substancji
  • Podejście normatywne jest na pewno adekwatne w grupach dzieci i młodzieży poniżej 15 roku życia. Jest także bardzo wartościowe w starszych grupach wiekowych
  • W starszych grupach wiekowych młodzieży należy rozważyć możliwość stosowania strategii redukcji szkód. Wymaga to jednak społecznej dyskusji i przygotowania odpowiednich programów edukacyjnych

 

Artykuły zawierające szczegółowy opis badań znajdują się w:
Alkoholizm i Narkomania, tom 14 nr 2/2001 oraz
Alkoholizm i Narkomania, tom 14 nr 3/2001

Postawy Polaków dotyczące przemocy wobec dzieci i kampanii "Dzieciństwo bez przemocy"

 

Badanie przeprowadzone przez OBOP na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w listopadzie 2001 r. na 1116 osobowej reprezentatywnej próbie Polaków powyżej 15 roku życia. Głównym celem sondażu było uzyskanie informacji na temat:

  • społecznego odbioru kampanii "Dzieciństwo bez przemocy";
  • opinii na temat wychowywania dzieci; · społecznej oceny powszechności określonych zachowań rodziców wobec dzieci.

 

1. Społeczny odbiór kampanii "Dzieciństwo bez przemocy"

 

Wyniki sondażu pokazują, że społeczny rezonans kampanii "Dzieciństwo bez przemocy" był bardzo szeroki. Blisko dwie trzecie (62%) osób powyżej 15 roku życia deklaruje, że zauważyło, iż w Polsce prowadzona była kampania. Jeszcze wyższy jest odsetek osób, które, nie zawsze wiedząc o kampanii, odnotowały różne przekazy lub wydarzenia z nią związane (75%).

 

  • Wiedzę na temat toczącej się kampanii częściej deklarowały kobiety (66%) niż mężczyźni (57%). Najczęściej zauważały kampanię osoby pomiędzy 20 a 49 rokiem życia, a więc te, które z powodu pełnienia ról rodzicielskich były głównym adresatem kampanii.

 

CZY ZAUWAŻYŁ(A) PAN(I) KAMPANIĘ PRZECIWKO KRZYWDZENIU
I ZANIEDBYWANIU DZIECI "DZIECIŃSTWO BEZ PRZEMOCY"?

tak
(%)

nie
(%)

LICZBA
OSÓB

OGÓŁEM

62 38 1116

PŁEĆ

 

mężczyźni

57

43

535

kobiety

66

34

581

WIEK

15 - 19 lat

63

37

119

20 - 29 lat

70

30

216

30 - 39 lat

74

26

178

40 - 49 lat

71

29

223

50 - 59 lat

52

48

150

60 i więcej lat

41

59

229

 

  • Im wyższe było wykształcenie badanych, tym większe prawdopodobieństwo dostrzeżenia przez nich przekazów kampanii. Kampanię zauważyło 44% respondentów o wykształceniu podstawowym i aż 83% mających wykształcenie wyższe. s
  • Wśród grup społeczno-zawodowych najrzadziej dostrzegali kampanię renciści (38%), emeryci (44%) i rolnicy (49%). Najczęściej zaś (90% i więcej) deklarowali widoczność kampanii prywatni przedsiębiorcy, specjaliści i osoby na stanowiskach kierowniczych.

 

CZY ZAUWAŻYŁ(A) PAN(I) KAMPANIĘ PRZECIWKO KRZYWDZENIU
I ZANIEDBYWANIU DZIECI "DZIECIŃSTWO BEZ PRZEMOCY"?

tak
(%)

nie
(%)

LICZBA OSÓB

OGÓŁEM

62

38

1116

WYKSZTAŁCENIE

podstawowe

44

56

298

zasadnicze zawodowe

57

43

320

średnie
i pomaturalne

73

27

363

wyższe
i licencjat

83

17

132

GRUPA
SPOŁECZNO-ZAWODOWA

 

kierownicy, specjaliści

90

10

82

prywatni przedsiębiorcy

93

7

48

pracownicy administracji i usług

81

19

95

robotnicy

64

36

148

rolnicy

49

51

78

gospodynie domowe

67

33

38

emeryci

44

56

228

renciści

38

62

94

uczniowie i studenci

66

34

132

bezrobotni

66

34

170

 

 

 

  • Kampanię dostrzegła blisko połowa (49%) mieszkańców wsi i blisko trzy czwarte (74%) mieszkańców dużych aglomeracji miejskich.

 

CZY ZAUWAŻYŁ(A) PAN(I) KAMPANIĘ PRZECIWKO KRZYWDZENIU
I ZANIEDBYWANIU DZIECI "DZIECIŃSTWO BEZ PRZEMOCY"?

tak
(%)

nie
(%)

LICZBA OSÓB

OGÓŁEM

62

38

1116

MIEJSCE ZAMIESZKANIA

wieś

49

51

411

miasta do 20 tys.

69

31

138

miasta 20-100 tys.

68

32

222

miasta 100-500 tys.

67

33

211

miasta pow. 500 tys.

74

26

134

 

  • Im wyższa ocena własnej sytuacji materialnej dokonywana przez badanych oraz im wyższe deklarowane dochody w ich gospodarstwach domowych tym wyższa widoczność kampanii.

 

CZY ZAUWAŻYŁ(A) PAN(I) KAMPANIĘ PRZECIWKO KRZYWDZENIU
I ZANIEDBYWANIU DZIECI
"DZIECIŃSTWO BEZ PRZEMOCY"?

tak
(%)

nie
(%)

LICZBA OSÓB

OGÓŁEM

62

38

1116

SAMOOCENA SYTUACJI MATERIALNEJ

dobra

82

18

122

średnia

60

40

683

zła

57

43

299

DOCHÓD NA OSOBĘ
W GOSPODARSTWIE

do 250 zł

62

38

150

251 - 400 zł

65

35

167

401 - 700 zł

59

41

192

701 zł i więcej

70

30

218

 

  • Badani regularnie oddający się praktykom religijnym rzadziej niż niepraktykujacy bądź praktykujący nieregularnie zauważyli kampanię.

 

CZY ZAUWAŻYŁ(A) PAN(I) KAMPANIĘ PRZECIWKO KRZYWDZENIU
I ZANIEDBYWANIU DZIECI "DZIECIŃSTWO BEZ PRZEMOCY"?

tak
(%)

nie
(%s)

LICZBA
OSÓB

OGÓŁEM

62

38

1116

PRAKTYKI RELIGIJNE

regularne

57

43

626

nieregularne

68

32

329

niepraktykujący

68

32

152

 

  • Pierwsza w Polsce kampania społeczna dotycząca problemu złego traktowania dzieci została wysoko oceniona przez jej odbiorców. Zdecydowana większość badanych (96%) uznała, że kampania "Dzieciństwo bez przemocy" jest potrzebna. Wobec jednomyślności takich ocen przydatności kampanii nie różnicowały ich znacząco żadne cechy respondentów.

 

Dane w %

 

JAK OCENIA PAN(I) TĘ KAMPANIĘ?*

Jest zdecydowanie potrzebna

72

Jest raczej potrzebna

24

Jest raczej niepotrzebna

2

Jest zdecydowanie niepotrzebna

1

Trudno powiedzieć

1

 

* - n=685

 

  • W ramach kampanii wykorzystano różne formy przekazu medialnego - we niemal wszystkich programach telewizyjnych cyklicznie emitowano krótki spot telewizyjny, stacje radiowe prezentowały dwie reklamy wyprodukowane na użytak kampanii, na drogach i ulicach w całej Polsce pojawiały się duże plakaty - bilboardy oraz plakaty w wiatach przystankowych. Ambasadorzy kampanii organizowali w całej Polsce wydarzenia związane z kampanią. Społeczny odbiór tych różnych form przekazu był zróżnicowany. Dwie trzecie osób powyżej 15 roku życia obejrzało spot telewizyjny. Jedna trzecia zauważyła kampanijny bilboard. Co piąty Polak rozpoznał plakat przystankowy. Zróżnicowany był odbiów dwóch relam radiowych - jedną z nich zauważyło 30%, drugą 16% badanych.

 

Dane w %*

 

CZY W CIĄGU OSTATNICH MIESIĘCY ZAUWAŻYŁ(A) PAN(I) KTÓRYŚ Z WYMIENIONYCH NIŻEJ PRZEKAZÓW MEDIALNYCH LUB WYDARZEŃ
ZWIĄZANYCH Z KAMPANIĄ
"DZIECIŃSTWO BEZ PRZEMOCY"?

1. Krótki film telewizyjny przedstawiający dziewczynkę krzyczącą na misia

66

2. Reklama radiowa z prośbami dzieci do dorosłych ("Nie bij mnie", "Nie poniżaj"... itd.)

30

3. Reklama radiowa z groźbami dorosłych wobec dzieci ("Nic z ciebie nie będzie", "Jesteś leniem"... itd.)

16

4. Plakat za szybą wiaty przystankowej z twarzą dziewczynki i słowami: "Uczę się życia od ciebie"

20

5. Duży plakat uliczny na tablicach reklamowych z napisem: "Tysiące polskich dzieci są ofiarami przemocy w domu

33

6. Wydarzenia lokalne (konferencje, debaty, koncerty, festyny, happeningi, przemarsze, wystawy itd.)

7

7. Nie zauważyłem(am) żadnych elementów kampanii

25

 

* - Procenty nie sumują się do 100, ponieważ badani mogli wskazać na kilka elementów związanych z kampanią.

 

  • Spot telewizyjny, który dostrzegło 66% badanych, częściej dostrzegły kobiety (71%) niż mężczyźni (61%). Najczęściej oglądały go osoby w wieku 20-39 lat (79%) i osoby o wykształceniu średnim i wyższym niż średnie (77%). Najrzadziej widziały spot osoby mieszkające na wsi (58%), najczęściej zaś mieszkańcy dużych aglomeracji miejskich (75%). Wśród kategorii społeczno-zawodowych najrzadziej widzami, którzy zauważyli reklamę telewizyjną byli emeryci i renciści (51%), robotnicy, rolnicy i bezrobotni (odpowiednio: 63%, 65%, 66%). Najczęściej obejrzała spot kadra kierownicza (92%), pracownicy administracji i usług (85%) i gospodynie domowe (80%). Znacząco częściej widziały film osoby określające swoją sytuację materialną jako dobrą.
  • Charakterystyka badanych, którzy byli odbiorcami reklam radiowych jest bardzo zbliżona do cech tych, którzy obejrzeli film telewizyjny. Główną różnicą jest miejsce zamieszkania badanych, którzy słuchali reklam radiowych - najczęściej są to mieszkańcy małych miast do 100 tys. mieszkańców.
  • Plakat w wiatach przystankowych dostrzegło w sumie 20% badanych. Najczęściej byli to młodzi ludzie do 19 roku życia, uczniowie i studenci (38%), mieszkańcy dużych miast (29%).
  • Również ludzie młodzi z dużych aglomaracji miejskich najczęściej zauważali bilboard - duży plakat uliczny. Bilboardy dostrzegło ogółem 33% badanych, ale aż połowa badanych w wieku 15-29 lat, 56% uczniów i studentów, 49% mieszkańców dużych miast.
  • W ramach kampanii "Dzieciństwo bez przemocy" przeprowadzonych zastało ponad 200 debat lokalnych, którym często towarzyszyło lokalne wydarzenia takie jak wystawy, koncerty, konferencje naukowe. Ogółem 7% badanych wiedziało o takich lokalnych wydarzeniach. Najczęściej byli to pracownicy administracji i usług oraz kadra kierownicza (14%), badani w wieku 30-36 lat (12%) , mieszkańcy dużych miast (10%).

 

2. Opinie na temat wychowania dzieci

 

  • Polskie społeczeństwo cechuje polaryzacja postaw wobec stosowania kar fizycznych w wychowaniu dzieci. 48% respondentów uznało, iż nic nie może usprawiedliwić bicia dzieci przez rodziców bądź inne osoby (25% - raczej nie, 23% - zdecydowanie nie). Niemal tyle samo badanych - 47% uznało, że są sytuacje usprawiedliwiające stosowanie kar fizycznych (8% - zdecydowanie tak, 39% - raczej tak).
  • Mimo, iż respondenci niemal równo dzielą się na przeciwników i zwolenników kar fizycznych, to trzeba zauważyć, iż proporcje "radykalnych" i "miękkich" postaw w ramach tych dwóch zasadniczych stanowisk były różne - jedynie 8% badanych zdecydowanie dostrzega sytuacje usprawiedliwiające dorosłego bijącego dziecko, natomiast zdecydowanie odmówiłoby takiego usprawiedliwienia 23% respondentów.
  • Przyzwolenie na stosowanie kar fizycznych częściej wyrażają badani, którzy ukończyli 30 rż., najczęściej zaś ci z kategorii wiekowej 30-39 lat. Częściej dopuszczalność kar fizycznych w wychowaniu dziecka popierają osoby z wykształceniem podstawowym, mieszkańcy wsi, osoby o niskim statusie ekonomicznym, regularnie oddające się praktykom religijnym.

 

W sondażu poddano ocenie badanych opinie, które usprawiedliwiają surowe traktowanie dzieci przez rodziców.

 

  • Pogląd, iż "Dziecko powinno bać się rodziców, bo łatwiej wtedy o posłuszeństwo. Bez bicia dziecka się nie wychowa." podziela 24% badanych. Poparcie takiego stwierdzenie rośnie wraz z wiekiem respondentów (14% - w kategorii wiekowej 15-19 lat; 34% - 60 i więcej lat), a maleje wraz ze wzrostem poziomu ich wykształcenie (32% - wykształcenie postawowe; 10% - wykształcenie wyższe); częściej popierają je mężczyźni i mieszkańcy wsi.
  • 30% respondentów zgadza się, że "Surowe traktowanie dziecka przez rodziców hartuje dziecko i pozwala mu lepiej radzić sobie z przeciwieństwami losu. W sumie wyjedzie mu na dobre.". Co ciekawe, takie stwierdzenie, przeciwnie niż pozostałe, najczęściej popierają najmłodsi respondenci w wieku 15-19 lat. I tu potwierdzają się natomiast zależności dotyczące pozostałych cech respondentów popierających prezentowane poglądy: częściej są to mężczyźni, mieszkańcy wsi, osoby o wykształceniu podstawowym, niskim statusie ekonomicznym, regularnie praktykujące.
  • 44% badanych podziela opinię, że "Dziecko jest własnością rodziców i tylko oni mogą o nim decydować.". Znów częściej są to mężczyźni, osoby powyżej 30 rż., o niskim poziomie wykształcenia i dochodów, regularnie praktykujące.
  • 27% zgadza się ze stwierdzeniem, że "Dziecko jest odpowiedzialne za kary fizyczne, które je spotykają". Potwierdzają się zależności pomiędzy poparciem tego stwierdzenia a cechami respondentów wskazanymi wyżej.

 

Dane w %

 

ISTNIEJE WIELE RÓŻNYCH POGLĄDÓW NA TEMAT WYCHOWANIA DZIECI. PROSZĘ POWIEDZIEĆ
CZY ZGADZA SIĘ PAN(I)
Z NASTĘPUJĄCYMI STWIERDZENIAMI:

 

zdecydowanie
tak

raczej
tak

raczej
nie

zdecydowanie
nie

trudno
powiedzieć

1. Dziecko powinno bać się rodziców. Łatwiej wtedy o posłuszeństwo i szacunek. Bez bicia dziecka się nie wychowa.

5

19

32

42

2

2. Surowe traktowanie dziecka przez rodziców hartuje dziecko i pozwala mu lepiej radzić sobie z przeciwieństwami losu. W sumie wychodzi mu na dobre.

5

25

36

30

4

3. Dziecko jest własnością rodziców i tylko oni powinni o nim decydować.

12

32

26

27

3

4. Dziecko jest odpowiedzialne za kary fizyczne, które je spotykają.

6

21

29

34

10

5. Są takie sytuacje, które usprawiedliwiają w wychowaniu dzieci stosowanie kar fizycznych.

8

39

25

23

5

 

Granice przemocy - opinie badanych

 

Badani proszeni byli o ocenę czy wymienione w sondażu formy karania dziecka są ich zdaniem przemocą.

 

  • Zdaniem 43% badanych nie jest przemocą werbalna agresja dorosłych wobec dziecka - odwoływanie się do krzyków i gróźb. 39% nie uznaje za przemoc uderzenia dziecka ręką w pupę. 18% respondentów uważa, że nie jest przemocą bicie dziecka pasem, tyle samo nie uznaje za przemoc policzkowania dziecka.
  • Uznanie określonego postępowania dorosłego wobec dziecka za przemoc nie jest tożsame z jednoznacznym potępieniem takiego zachowania przez badanych. Nawet przemoc może być w pewnych okolicznościach usprawiedliwiona. 46% badanych uznaje, iż klapsy wprawdzie są przemocą, ale można je w pewnych sytuacjach usprawiedliwić; 36% badanych jest takiego samego zadania w odniesieniu do bicia dziecka pasem, a 34% w odniesieniu do krzyków i gróźb wobec dziecka.
  • Za przemoc wobec której nie ma żadnego usprawiedliwienia najczęściej uznawane jest policzkowanie dziecka (60%) i bicie dziecka pasem (43%).

 

Dane w %

 

JAK OCENIŁ(A)BY PAN(I) NASTĘPUJĄCE WYDARZENIA:

 

jest to niewłaściwe zachowanie, ale nie nazwał(a)bym tego przemocą wobec dziecka

jest to przemoc, ale są okoliczności, które usprawiedliwiają takie postępowanie

to przemoc, na którą nie ma żadnego usprawiedliwienia

trudno powiedzieć

1. Policzkowanie dziecka

18

18

60

4

2. Kilkakrotne uderzenie dziecka pasem

18

36

43

3

3. Kilkakrotne uderzenie dziecka ręką w pupę

39

46

12

3

4. Krzyki
i groźby

43

34

18

5

 

3. Opinie badanych na temat relacji pomiędzy rodzicami i dziećmi w rodzinach z ich najbliższego otoczenia

 

  • Problem złego traktowania dzieci przez rodziców dostrzega w rodzinach ze swego najbliższego otoczenia niewielka część badanych. 14% dostrzega przejawy psychicznego krzywdzenia dzieci - poniżania, lekceważenia czy wyśmiewania (2 - zdecydowanie tak; 12% - raczej tak); 23% spotyka się ze stosowaniem wobec dzieci kar fizycznych (4% zdecydowanie tak; 19 - raczej tak).
  • Większość respondentów uznaje jednak, że w znanych im rodzinach rodzice szanują swoje dzieci (86%) oraz słuchają i rozumieją je (76%).
  • Lepiej oceniają sytuację rodzinną dzieci mężczyźni, osoby dobrze sytuowane i regularnie praktykujące. Można przypuszczać, że respondenci, którzy popierali poglądy usprawiedliwiające surowe traktowanie dzieci przez rodziców będą rzadziej oceniać sytuację dzieci w rodzinie jako naruszającą prawa dziecka.

 

Dane w %

 

CZY OBSERWUJĄC RODZINY Z NAJBLIŻSZEGO PANA(I) OTOCZENIA DOSTRZEGA PAN(I), ŻE:

 

zdecydowanie
tak

raczej
tak

raczej
nie

zdecydowanie
nie

trudno
powiedzieć

1. Rodzice szanują swoje dzieci

26

60

7

2

5

2. Rodzice słuchają i rozumieją dzieci

19

57

14

3

7

3. Rodzice poniżają, lekceważą i wyśmiewają

2

12

45

36

5

4. Rodzice biją i stosują kary fizyczne

4

 

Badania

O kampanii "Powstrzymać Przemoc Domową" (1997 r.)

  1. Odbiór kampanii "Powstrzymać przemoc domową"
  2. Opinie o roli telewizji w informowaniu o zjawisku przemocy w rodzinie
  3. Opinie o rozmiarach zjawiska przemocy w rodzinie
  4. Opinie o potrzebie pomocy (interwencji) w przypadkach przemocy w rodzinie

Polacy o przemocy w rodzinie (1999 r.)

  1. Generalne wyniki sondażu
  2. Szczegółowe wyniki sondażu

Polacy o przemocy w rodzinie (1999 r.)

Postawy Polaków dotyczące przemocy wobec dzieci i kampanii "Dzieciństwo bez przemocy" (2001 r.)

Konflikty i przemoc w rodzinie w niektórych krajach Europy Środkowej i Wschodniej - Komunikat z badań CBOS 2002

Przemoc w rodzinie - Fakty i opinie - Komunikat z badań CBOS 2002

 

Badanie wśród policjantów dzielnicowych na temat procedury „Niebieskie Karty”

 

Badanie wśród policjantów patrolowych na temat procedury „Niebieskie Karty”

 

Badanie wśród pracowników ośrodków pomocy społecznej na temat procedury „Niebieskie Karty”

 

O kampanii "Powstrzymać Przemoc Domową"

W dniach od trzeciego listopada do siódmego grudnia 1997 roku Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie i Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy współudziale Programu I TVP S.A., Programu I Polskiego Radia, Gazety Wyborczej i Super Expresu przeprowadziły ogólnokrajową kampanię pn.: "Powstrzymać Przemoc Domową".

Ośrodek Badania Opinii Publicznej przeprowadził w listopadzie 1997 roku sondaż na temat odbioru tej kampanii przez polskie społeczeństwo, opinii o roli telewizji w informowaniu o zjawisku przemocy w rodzinie oraz opinii o niektórych aspektach tego zjawiska, zwłaszcza o potrzebie interwencji w przypadkach, gdy dochodzi do aktu przemocy domowej.

 

1. Odbiór kampanii "Powstrzymać przemoc domową"

Ponad połowa respondentów (56%) słyszała o kampanii "Powstrzymać przemoc domową", prawie jedna trzecia (30%) nie słyszała o niej, a 14% badanych nie potrafi rozstrzygnąć, czy zetknęli się z kampanią, czy nie, ponieważ nie poświęcali tej sprawie uwagi (nie budziła ona ich zainteresowania).

Wśród tych, którzy słyszeli o kampanii było nieco więcej takich, którzy nie zainteresowali się nią (31% ogółu badanych) niż takich, którzy się nią bardzo zainteresowali (25% ogółu badanych).

Czy słyszał(a) Pan(i) o kampanii społecznej "Powstrzymać przemoc domową"?

dane w %

słyszałem(am) i bardzo się tym interesowałem(am)

25

słyszałem(am), ale się tym nie interesowałem(am)

31

niewiele o tym wiem, nie interesowałem(am) się tym

14

nie, nie słyszałem(am)

30

 

Tak więc kampania zakończyła się relatywnie dużym sukcesem, jeśli idzie o dotarcie do odbiorców. Mniejszy, bo tylko dwudziestopięcioprocentowy, był uzyskany zasięg zainteresowania problemem przemocy domowej.

Odsetek tych, którzy słyszeli o kampanii i byli nią bardzo zainteresowani zależał od wieku respondentów: udział ten był większy wśród starszych (od 40 lat) niż wśród młodszych (do 39 lat). Konsekwentnie odsetek tych, którzy słyszeli o kampanii i byli nią bardzo zainteresowani był zwiększony w grupie emerytów i rencistów, a zmniejszony w grupie uczniów i studentów.

Zasięg dotarcia kampanii do odbiorców zależał od miejsca ich zamieszkania i poziomu wykształcenia. Mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys.) częściej potwierdzali, że słyszeli o kampanii (interesując się nią albo nie interesując się) i rzadziej odpowiadali, że "nie słyszeli"; tak samo osoby z wyższym wykształceniem. Mieszkańcy wsi i osoby z wykształceniem podstawowym wyraźnie rzadziej potwierdzały, że słyszały o kampanii, a częściej udzielały odpowiedzi "nie słyszałem(am)".

Fakt, że odbiór kampanii był najszerszy wśród mieszkańców z największych miast i osób z najwyższym wykształceniem może nasuwać myśl, że była ona rozpowszechniana przede wszystkim przez media, z których korzystają głównie te grupy, a zbyt mały był udział tego medium, które trafia do najszerszych grup odbiorców, czyli telewizji. Nie jest to prawda - przytłaczająca większość tych, którzy słyszeli o kampanii "Powstrzymać Przemoc Domową", czerpała informacje o niej z telewizji, o połowę mniej było takich, którzy korzystali z informacji w radiu i prasie, dla bardzo niewielu źródłem informacji były rozmowy z innymi ludźmi, a znikomy odsetek wskazał jeszcze inne źródła. Szczegółowe dane zawiera tabela:

 

Skąd czerpał(a) Pan(i) informacje na ten temat? 2

dane w %

z telewizji

85

z radia i z prasy

44

z rozmów z innymi ludźmi

7

z innych źródeł

1

Stwierdzono przy tym, że mieszkańcy największych miast czerpali z telewizji informacje o kampanii "Powstrzymać Przemoc Domową" wyraźnie rzadziej niż inni, częściej wskazując radio i prasę. Podobnie osoby z wyższym wykształceniem - rzadziej niż inni korzystali z informacji w telewizji, a częściej niż dla osób z wykształceniem podstawowym i zawodowym źródłem informacji były dla nich radio i prasa.

Ujawnił się też wpływ wieku na częstość czerpania informacji o kampanii z różnych mediów: najstarsi respondenci (powyżej 60 lat), rzadziej niż inni wskazywali telewizję, a częściej prasę i radio.

Powrót na początek strony

 

2. Opinie o roli telewizji w informowaniu o zjawisku przemocy w rodzinie

Wyraźna większość respondentów uważa, że telewizja poświęca problemom przemocy w rodzinie za mało czasu, ponad jedna piąta jest zdania, że tyle ile trzeba, a tylko kilka procent widzów sądzi, że tej kwestii poświęca się w telewizji za dużo czasu. Szczegółowe dane przedstawia tabela:

Jak Pan(i) ogólnie ocenia, czy telewizja poświęca problemom przemocy w rodzinie tyle czasu ile trzeba, czy też może za mało lub za dużo?

dane w %

za mało

60

tyle ile trzeba

22

za dużo

3

trudno powiedzieć

15

Zwraca uwagę znaczący odsetek osób niepewnych (odpowiadających "trudno powiedzieć") czy telewizja powinna zwiększyć, zmniejszyć czy utrzymać w dotychczasowych granicach czas poświęcany problemowi przemocy w rodzinie. Jest prawdopodobne, że osoby tak odpowiadające nie są zainteresowane tą problematyką i/lub nie są przekonane do potrzeby zajmowania się nią przez najbardziej masowy środek przekazu, jakim jest telewizja.

Kobiety częściej niż mężczyźni uważały, że telewizja za mało mówi o przemocy w rodzinie, z kolei mężczyźni częściej niż kobiety uważali, że tej kwestii poświęca się tyle czasu ile trzeba. Na niedostatek problematyki przemocy w rodzinie wskazywali też częściej niż inni: respondenci młodsi (do 39 lat), z wykształceniem zawodowym oraz średnim, pracownicy szeregowi oraz uczniowie i studenci, osoby w dobrej i bardzo dobrej sytuacji materialnej, osoby mające małoletnie dzieci a także ci, którzy odebrane przez siebie wychowanie określili jako raczej łagodne.

Mieszkańcy wsi oraz ci, którzy opowiadają się za raczej surowym wychowywaniem dzieci, częściej niż inni byli zdania, że programów o przemocy w rodzinie jest w telewizji tyle ile trzeba.

Zdaniem większości zatem telewizja powinna więcej czasu przeznaczyć na problematykę przemocy w rodzinie. Pozwoliłoby to na pewno na lepsze poinformowanie widzów w tej kwestii, ale czy mogłoby pomóc w rozwiązaniu lub złagodzeniu skutków tego społecznego problemu? Znaczna większość, cztery piąte respondentów, jest zdania, że telewizyjne programy poświęcone przemocy w rodzinie mogą pomóc osobom pokrzywdzonym. Pełne dane zawiera tabela:

Czy Pana(i) zdaniem telewizyjne programy poświęcone przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie mogą - czy też nie - pomóc osobom pokrzywdzonym w rozwiązaniu ich problemów?

dane w %

tak

79

nie

12

trudno powiedzieć

9

Częściej niż inni wierzą w możliwość wspomożenia ofiar przemocy domowej przez programy telewizyjne osoby z wyższym wykształceniem, oceniające swoją sytuację materialną jako dobrą i bardzo dobrą, oczekujące od życia więcej dobrego niż złego i opowiadające się za raczej łagodnym wychowywaniem dzieci.

Nie dowierzają możliwościom pomocy ofiarom poprzez telewizyjne programy najczęściej najmłodsi respondenci (do 19 lat), uczniowie i studenci, mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys.), osoby oceniające swoją sytuację materialną jako bardzo złą, a także oczekujące od życia więcej złego niż dobrego.

Powrót na początek strony

 

3. Opinie o rozmiarach zjawiska przemocy w rodzinie

Zapytaliśmy naszych badanych, jak oceniają rozmiary zjawiska przemocy domowej w polskim społeczeństwie - przemocy wobec dorosłych członków rodziny i wobec dzieci. Jedna trzecia respondentów ocenia, że zarówno jedno jak i drugie zjawisko jest stosunkowo częste (zdarza się w mniej niż połowie rodzin, ale w ponad jednej czwartej z nich), jedna trzecia badanych sądzi, że przemoc, tak wobec dorosłych członków rodziny jak wobec dzieci, jest rzadsza i występuje wprawdzie częściej niż sporadycznie, ale dotyczy mniej niż jednej czwartej rodzin.

Tylko ok. 10% badanych uważa, że przemoc w rodzinie, tak wobec dorosłych jak i dzieci, zdarza się w ponad połowie rodzin w Polsce, a kilkanaście procent - że zdarza się zaledwie sporadycznie. Dokładne dane przedstawione są w tabeli:

Czy w Polsce jest wiele czy raczej niewiele rodzin, w których zdarzają się przypadki przemocy, np. bicia, okrutnego traktowania lub poniżania -

dorosłych członków rodziny?

dzieci przez rodziców?

jest więcej niż połowa takich rodzin

8

10

między połową a jedną czwartą

32

34

mniej niż jedna czwarta

35

31

sporadyczne przypadki

16

17

trudno powiedzieć

9

8

Tendencja do zaniżonego (w stosunku do ocen innych badanych) oszacowania częstości przemocy domowej wobec dorosłych najwyraźniej uwidacznia się wśród osób najstarszych (powyżej 60 lat) oraz emerytów i rencistów: osoby z tych grup częściej niż inni oceniają, że takie przypadki zdarzają się sporadycznie i rzadziej niż inni sądzą, że występują one częściej. Mieszkańcy wsi, osoby z wykształceniem podstawowym oraz robotnicy także częściej uważają takie zjawisko za sporadyczne.

Najwyraźniejsza tendencja do wysokiej oceny częstości przemocy wobec dorosłych członków rodziny występuje u osób oceniających swoja sytuację materialna jako bardzo złą: aż jedna piąta tych osób sądzi, że zdarza się to w ponad połowie polskich rodzin, a 36% uważa, że w ponad jednej czwartej, chociaż mniej niż w połowie. Wyraźnie mniej takich osób wybrało niższe oceny częstości tej formy przemocy ("rzadziej niż w jednej czwartej rodzin" oraz "sporadycznie").

Częstość przemocy domowej wobec dzieci wyraźnie niżej niż inni oceniają: osoby najstarsze (powyżej 60 lat) oraz emeryci i renciści, robotnicy, mieszkańcy wsi, badani deklarujący przekonania centroprawicowe oraz opowiadający się za raczej surowym wychowywaniem dzieci. Wszystkie te grupy częściej od innych oceniają przemoc domową wobec dzieci jako występującą sporadycznie.

Również mężczyźni częściej niż kobiety uważają, że przypadki przemocy wobec dzieci w rodzinie zdarzają się sporadycznie lub w mniej niż jednej czwartej polskich domów.

Wyższe oceny nasilenia zjawiska przemocy domowej wobec dzieci stwierdzono u uczniów i studentów, bezrobotnych, pracowników szeregowych, osób w bardzo złej sytuacji materialnej oraz wierzących i niepraktykujących lub praktykujących nieregularnie. Grupy te częściej niż inni uważają, że przemoc wobec dzieci występuje w ponad połowie polskich rodzin.

Jeśli częstość występowania przemocy domowej byłaby tak wysoka, jak to szacuje większość badanych, to prawdopodobieństwo zetknięcia pojedynczej osoby się z takim incydentem byłoby dość wysokie. Tymczasem trzy czwarte respondentów zaprzecza, jakoby w ciągu ostatniego roku zetknęło się z przemocą w rodzinie (zobacz tabelę).

Czy w ciągu ostatniego roku zetknął(ęła) się Pan(i) z wydarzeniami, które można byłoby nazwać przemocą w rodzinie?

dane w %

NIE

77

TAK, w sąsiedztwie

9

23

TAK, wśród znajomych

8

TAK, w bliższej lub dalszej rodzinie

4

TAK, w innych sytuacjach

2

Niektóre grupy niżej oceniające częstość występowania w Polsce przemocy w rodzinie (patrz wyżej) częściej także zaprzeczają zetknięciu się z takimi wydarzeniami. Są to: osoby najstarsze (powyżej 60 lat), robotnicy oraz określający swoje przekonania jako centroprawicowe. Uczniowie i studenci, którzy wyżej od innych oszacowują częstość przemocy domowej wobec dzieci, też częściej podają, że nie zetknęli się z takim przypadkiem w ciągu ostatniego roku. Pozostałe grupy , w których odsetek zaprzeczających osobistemu kontaktowi z incydentem przemocy w rodzinie jest wyższy, to: osoby w wieku do 19 lat oraz 50-59 lat, mieszkańcy miast powyżej 500 tys., określający swoje przekonania jako centrolewicowe oraz opisujący otrzymane wychowanie jako raczej łagodne.

Dwie grupy, które wyżej od innych oceniały częstość przemocy domowej: bezrobotni i osoby w bardzo złej sytuacji materialnej częściej podawały, że zetknęły się z incydentem takiej przemocy w ciągu ostatniego roku. Odsetek tych, którzy mieli taki osobisty kontakt z aktem przemocy w rodzinie był większy także wśród osób deklarujących przekonania lewicowe, oczekujących od życia więcej złego niż dobrego, opisujących otrzymane wychowanie jako raczej surowe i opowiadających się za takim właśnie systemem wychowywania dzieci.

Powrót na początek strony

 

4. Opinie o potrzebie pomocy (interwencji) w przypadkach przemocy w rodzinie

Respondentom podano kilka przykładowych opinii o przemocy domowej, które - w różnych sformułowaniach - ujmowały problem odpowiedzialności osób bezpośrednio nie zaangażowanych w przypadku takich wydarzeń. Chodziło przede wszystkim o postawy badanych wobec idei podejmowania interwencji w obronie ofiar, przedstawiano więc opinie w taki sposób, by sugerować respondentowi, że to on sam ma podjąć decyzję, czy powinien coś zrobić. Zadaniem osób badanych było zgodzić się lub nie zgodzić z każdą z prezentowanych opinii.

Przytłaczająca większość (87%) poparła moralny obowiązek każdego do niesienia pomocy ofiarom przemocy w rodzinie. Kiedy jednak postawę współodpowiedzialności za los ofiar badano twierdzeniami nie opisującymi powinności (jak powinno być), tylko opisującymi rzeczywistość (jak jest), większość popierająca postawę odpowiedzialności osób bezpośrednio nie zaangażowanych wyraźnie stopniała, a zwiększył się odsetek osób usprawiedliwiających unikanie interwencji, a nawet zrzucających odpowiedzialność na okoliczności lub ofiary. Szczegółowe dane przedstawia tabela (Dane w %):

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującymi opiniami o przemocy w rodzinie?

Zdecydowanie się nie zgadzam

Raczej się nie zgadzam

raczej się zgadzam

Zdecydowanie się zgadzam

Brak opinii

istnieją okoliczności, które usprawiedliwiają przemoc w rodzinie

28

51

12

2

7

79

14

bite kobiety są współodpowiedzialne za przemoc w rodzinie

35

33

16

3

13

78

19

lepiej nie wtrącać się, bo można jeszcze bardziej zaszkodzić osobie pokrzywdzonej

19

37

28

8

8

56

36

lepiej nie wtrącać się, bo można potem samemu mieć kłopoty

19

36

29

11

5

55

40

lepiej nie wtrącać się, bo nie wiadomo po czyjej stronie jest racja

19

32

30

11

8

51

41

pomaganie ofiarom przemocy w rodzinie jest obowiązkiem moralnym każdego człowieka

4

4

34

53

5

8

87

Odsetek osób odrzucających opinie usprawiedliwiające przemoc w rodzinie i przerzucające odpowiedzialność na ofiary wynosi prawie 80% i jest niewiele (chociaż znacząco) mniejszy od odsetka tych, którzy popierają moralny nakaz udzielania pomocy ofiarom przemocy domowej. Większość odrzucająca opinie: "Lepiej się nie wtrącać" tylko nieznacznie przekracza połowę respondentów.

Popieranie moralnego nakazu udzielania pomocy ofiarom przemocy w rodzinie jest najsilniej związane z wiekiem, miejscem zamieszkania i wykształceniem: osoby młode (w wieku do 29 lat), mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys.) i badani z wykształceniem wyższym i średnim wyrażali zdecydowaną zgodę na to twierdzenie wyraźnie częściej niż osoby najstarsze (w wieku powyżej 60 lat), mieszkańcy wsi oraz badani z wykształceniem podstawowym. Do grup najczęściej zdecydowanie popierających opinię o moralnym obowiązku każdego człowieka pomagania ofiarom przemocy domowej należały też osoby w dobrej i bardzo dobrej sytuacji materialnej, badani o przekonaniach prawicowych i opowiadający się za raczej łagodnym wychowywaniem dzieci.

Respondenci, którzy sami odebrali raczej surowe wychowanie i opowiadają się za takim systemem wychowywania dzieci, należą do grup najrzadziej wyrażających zdecydowane poparcie moralnej powinności pomagania ofiarom przemocy w rodzinie.

Zgoda bądź odrzucenie opinii, że przemoc w rodzinie może być usprawiedliwiona okolicznościami, także zależało od wieku, miejsca zamieszkania, wykształcenia, sytuacji materialnej, posiadania dzieci i poglądów na wychowanie dzieci, a oprócz tego od płci i rodzaju oczekiwań od życia. Odrzucały zdecydowanie tę opinię: osoby młodsze (do 39 lat) częściej niż starsze, mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys.) częściej niż mieszkańcy wsi, badani z wykształceniem wyższym i średnim częściej niż ci z wykształceniem podstawowym i zawodowym, osoby w dobrej i bardzo dobrej sytuacji materialnej częściej niż te w złej i bardzo złej, posiadający małoletnie dzieci częściej niż pozostali, optujący za raczej łagodnym wychowywaniem dzieci częściej niż zwolennicy raczej surowego wychowania, kobiety częściej niż mężczyźni, a oczekujący od życia więcej dobrego niż złego częściej od oczekujących od życia więcej złego niż dobrego.

Nieco mniejsze zróżnicowanie wystąpiło wśród badanych ze względu na stosunek do opinii o współodpowiedzialności bitych kobiet za przemoc w rodzinie. Młodsi respondenci (do 29 lat) częściej odrzucają zdecydowanie tę opinię niż starsi (powyżej 40 lat), posiadający małoletnie dzieci częściej niż pozostali, kobiety częściej niż mężczyźni. Grupy częściej od innych wyrażające zgodę na to twierdzenie, to: mężczyźni, osoby w wieku od 39 do 59 lat, z wykształceniem podstawowym, badani w złej i bardzo złej sytuacji materialnej, oczekujący od życia więcej złego niż dobrego.

Ustosunkowania respondentów do trzech przedstawionych opinii, z których każda zawierała jakąś racjonalizację sądu, że "lepiej nie wtrącać się..." (w przypadku przemocy w rodzinie), były bardzo podobnie zróżnicowane w różnych grupach badanych. Najbardziej wyraziste różnice były związane z poziomem wykształcenia: osoby z wykształceniem wyższym i średnim częściej niż osoby z wykształceniem podstawowym odrzucały te twierdzenia, a rzadziej się z nimi zgadzały. Mieszkańcy wsi częściej niż inni zgadzali się z tymi opiniami, mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys.) częściej je odrzucali. Najstarsi badani (powyżej 60 lat) najczęściej ze wszystkich popierali takie sądy, a najrzadziej je odrzucali. Konsekwentnie - emeryci częściej zgadzali się z tymi opiniami, zaś uczniowie i studenci częściej je odrzucali. Robotnicy częściej niż inni popierali te opinie, pracownicy szeregowi częściej je odrzucali, rzadziej popierali.

Oczekujący od życia więcej dobrego niż złego częściej od innych odrzucali każdą z tych opinii, oczekujący więcej złego niż dobrego częściej od innych zgadzali się z tymi sądami.

Płeć wpłynęła na rozkład odpowiedzi badanych tylko w przypadku opinii: "lepiej nie wtrącać się, bo można jeszcze bardziej zaszkodzić osobie pokrzywdzonej" - mężczyźni zgadzali się z tym częściej niż kobiety. Rodzaj otrzymanego wychowania wpłynął na częstość poparcia i odrzucenia tylko w przypadku opinii: "lepiej nie wtrącać się, bo można potem samemu mieć kłopoty" - osoby wychowywane raczej surowo częściej od innych zgadzały się z tym twierdzeniem, rzadziej od innych je odrzucały.

Podsumowując wyniki sondażu postaw wobec niektórych aspektów przemocy w rodzinie należy stwierdzić, że nastawienie wobec idei angażowania się w pomaganie ofiarom tej przemocy, w przeciwdziałanie i zwalczanie jej, zależy najsilniej od takich czynników społeczno-demograficznych jak wykształcenie, miejsce zamieszkania i wiek. Ważne okazały się też ogólne oczekiwania wobec życia. Najbardziej skłonne do potępiania przemocy domowej, a najmniej skłonne do usprawiedliwiania samej przemocy oraz powstrzymywania się od interwencji są osoby wykształcone, mieszkające w dużych miastach, młodsze, a także te, które oczekują od życia więcej dobrego niż złego. Najmniej skłonni do takiego ustosunkowania wobec przemocy w rodzinie są ci najniżej wykształceni, mieszkający na wsi, najstarsi wiekiem (powyżej 60 lat) a także ci, którzy oczekują od życia więcej złego niż dobrego.

Każda z opinii, że "Lepiej się nie wtrącać..." w przypadki przemocy w rodzinie zyskała poparcie około dwóch piątych respondentów, a więc dość duże. Zapytani jednak wprost, czy w takich sytuacjach ktoś powinien interweniować, badani w znacznej większości odpowiedzieli twierdząco. Dokładne dane zawiera tabela (dane w %).

Czy Pana(i) zdaniem ktoś powinien interweniować, czy też nie, gdy wiadomo o takich przypadkach, jak: 3

bicie i poniżanie kogoś z dorosłych członków rodziny?

bicie, bardzo złe, okrutne traktowanie dzieci przez rodziców?

zdecydowanie nikt nie powinien interweniować

5

6

raczej nikt nie powinien interweniować

5

3

raczej powinno się interweniować

44

28

zdecydowanie powinno się interweniować

42

60

trudno powiedzieć

4

3

Tak więc blisko 90% badanych zgadza się, że ktoś powinien interweniować w przypadku przemocy w rodzinie. Aż 60% zdecydowanie popiera interweniowanie, gdy przemoc dotyczy dzieci. Osoby młodsze (do 29 lat) częściej niż najstarsze (powyżej 60 lat) wyrażają zdecydowaną zgodę na potrzebę interwencji, gdy dzieci padają ofiarą przemocy domowej, badani z wykształceniem wyższym i średnim częściej niż badani z wykształceniem podstawowym, osoby w dobrej sytuacji materialnej częściej niż osoby w bardzo złej sytuacji. Najwyższy odsetek opinii, że nikt nie powinien interweniować w takich przypadkach stwierdzono w grupach: osób w bardzo złej sytuacji materialnej, oczekujących od życia więcej złego niż dobrego, zwolenników raczej surowego wychowywania dzieci oraz u osób określających otrzymane wychowanie jako ani surowe, ani łagodne.

Osoby najstarsze (powyżej 60 lat), z wykształceniem podstawowym, badani w bardzo złej sytuacji materialnej oraz oczekujący od życia więcej złego niż dobrego najczęściej ze wszystkich zgadzają się ze zdaniem, że nikt nie powinien interweniować w przypadkach przemocy wobec dorosłych w rodzinie.

Jeśli przytłaczająca większość jest zdania, że w przypadkach przemocy domowej ktoś powinien interweniować, to kto powinien to robić? Badanych zapytano, czy powinna to robić policja, pomoc społeczna, organizacje społeczne, czy może rodzina, sąsiedzi, pracodawcy albo jeszcze ktoś inny. Wyniki przedstawiono w tabeli (dane w %):

Kto, Pana(i) zdaniem, powinien przede wszystkim interweniować:

w przypadkach przemocy wobec dorosłych?

W przypadkach okrutnego traktowania dziecka przez rodziców?

policja

79

80

inni członkowie rodziny

68

73

sąsiedzi

54

66

pomoc społeczna

35

46

organizacje społeczne

35

45

pracodawcy

18

19

ktoś inny

4

10

Hierarchia osób i instytucji wskazywanych jako obciążone obowiązkiem interwencji w przypadkach przemocy w rodzinie pozostaje taka sama gdy chodzi o dorosłe ofiary i o dzieci. W opinii około 80% badanych jest do tego powołana policja. Według z górą dwóch trzecich - obowiązek ten spoczywa na innych członkach rodziny. Sąsiadów wskazuje dwie trzecie respondentów gdy chodzi o przemoc wobec dzieci, w przypadku dorosłych ofiar - nieco mniej, bo 54% składa na sąsiadów taki obowiązek. Pomoc społeczna i organizacje społeczne obarcza taką powinnością mniej niż połowa respondentów, a pracodawców - mniej niż jedna piąta.

Przemoc domowa jest więc spostrzegana głównie w kategoriach działania łamiącego prawo (reagować powinna przede wszystkim policja) oraz naruszającego ważne zasady funkcjonowania grup społecznych - rodziny i najbliższego otoczenia (następnymi po policji zobowiązanymi do interwencji są inni członkowie rodziny i sąsiedzi). Aspekt pomocy, jakiej może potrzebować rodzina, w której dochodzi do przemocy (interwencji pomocy społecznej i organizacji społecznych) jest dostrzegany przez mniejszość. Jak się zdaje, "interwencja" w społecznie negatywne zjawisko, jakim jest przemoc domowa, jest w Polsce rozumiana przede wszystkim jako stosowanie nacisku na sprawców, w znacznej mierze opartego na sile.

  1. Reprezentatywna próba mieszkańców kraju od 16 roku życia. Między 8-12 listopada 1997 roku zrealizowano 1140 wywiadów. Maksymalny błąd statystyczny dla takiej wielkości próby nie przekracza +/- 3% przy wiarygodności oszacowania równej 95%.
  2. Odsetki nie sumują się do 100, ponieważ można było udzielić więcej niż jednej odpowiedzi.
  3. Odsetki nie sumują się do 100, ponieważ można było udzielić więcej niż jednej odpowiedzi.

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zamieszczonych w tej publikacji jest dozwolone pod warunkiem podania źródła.

Powrót na początek strony

 

 

Polacy o przemocy w rodzinie

W listopadzie br OBOP na zlecenie Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie “Niebieska Linia” przeprowadził sondaż opinii na temat przemocy w rodzinie1. Badanie obejmowało takie zagadnienia jak: ranga tego problemu w Polsce, formy przeciwdziałania jemu oraz opinie o przemocy w rodzinie i postawy społeczne wobec różnych jej przejawów.

 

1. Generalne wyniki sondażu

  • Polacy oceniając okres ostatnich dwóch lat, najczęściej (46%) twierdzą, że problem przemocy w rodzinie został dostrzeżony jedynie przez pojedyncze osoby angażujące się w pomoc ofiarom przemocy, brak jest natomiast zorganizowanego systemu przeciwdziałania tym zjawiskom.

  • Prawie dwie trzecie Polaków nie słyszało o żadnych formach przeciwdziałania przemocy w rodzinie, które funkcjonowałyby na terenie ich miejsca zamieszkania. Potrafi je wymienić zaledwie jedna trzecia badanych. Spośród różnych form przeciwdziałania przemocy w rodzinie działających na terenie miasta lub gminy Polacy wymieniają najczęściej telefon zaufania (27%).

  • Prawie powszechna jest w polskim społeczeństwie opinia, że pomaganie ofiarom przemocy jest obowiązkiem moralnym każdego człowieka (87%).

  • Analizując ogólne opinie Polaków o problemie przemocy w rodzinie można zauważyć, że około połowa z nich jest przeciwna wtrącaniu się w tego typu sytuacje. Ponad połowa respondentów (55%) uzasadnia swój pogląd obawą przed kłopotami, które mogą ich spotkać, 50% - trudnością rozsądzenia po czyjej stronie jest racja, a 46% - obawą, że można jeszcze bardziej zaszkodzić osobie pokrzywdzonej.

  • Około dwie piąte badanych nie podziela opinii, że lepiej nie wtrącać się w sytuacjach przemocy w rodzinie.

  • Gdy zapytano o problem ingerencji podając konkretne sytuacje przemocy w rodzinie przeważająca większość Polaków zadeklarowała, że powinno się interweniować w takich przypadkach jak bicie i poniżanie kogoś z dorosłych członków rodziny (85%) lub bicie, bardzo złe, okrutne traktowanie dzieci przez rodziców (88%).

  • Na pytanie - kto przede wszystkim powinien interweniować, kiedy ma miejsce sytuacja przemocy wobec dorosłych członków rodziny - większość badanych wymieniła policję (76%) oraz innych członków rodziny (59%).

  • Na pytanie - kto powinien przede wszystkim interweniować w sytuacjach, gdy ma miejsce okrutne traktowanie dziecka przez rodziców - również na pierwszym miejscu znajduje się policja (72%), następnie inni członkowie rodziny (62%).

  • Prawie trzy czwarte Polaków (71%) nie zgadza się z twierdzeniem, że bite kobiety są współodpowiedzialne za przemoc w rodzinie.

  • Polacy częściej skłonni są traktować przemoc w rodzinie jako wielokrotne fizyczne lub psychiczne znieważanie innej osoby (bez względu na to czy może to być usprawiedliwione czy nie), niż wtedy gdy jest to jednorazowy incydent.

  • Polacy jako przemoc w rodzinie bez żadnego usprawiedliwienia traktują najczęściej wielokrotne słowne znieważanie współmałżonka (47%) oraz wielokrotne policzkowanie 15 letniego syna (córki) - 46%.

Powrót na początek strony

 

2. Szczegółowe wyniki sondażu

Przemoc w rodzinie - postrzeganie problemu

Polacy oceniając okres ostatnich dwóch lat, najczęściej (46%) twierdzą, że problem przemocy w rodzinie został dostrzeżony jedynie przez pojedyncze osoby angażujące się w pomoc ofiarom przemocy, brak jest natomiast zorganizowanego systemu przeciwdziałania tym zjawiskom.

Jedna siódma badanych jest zdania, że w tym czasie nic się nie zmieniło pod tym względem. Jedna ósma respondentów sądzi natomiast, że problem przemocy w rodzinie jest postrzegany w Polsce jako ważny i że powstał system pomocy osobom poszkodowanym. Co dziesiąty badany jest przekonany, że problem ten nie jest traktowany w poważny sposób, a 12% osób nie ma zdania na ten temat.

Pogląd, że pomoc ofiarom przemocy w rodzinie sprowadza się jedynie do zaangażowania pojedynczych osób przy braku całościowego systemu pomocy, podzielają przede wszystkim zwolennicy poglądów centroprawicowych, osoby znajdujące się w dobrej sytuacji materialnej oraz mieszkańcy średnich i dużych miast. Opinii tej sprzyja również wzrost wykształcenia badanych.

 

Znajomość instytucjonalnych form przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prawie dwie trzecie Polaków nie słyszało o żadnych formach przeciwdziałania przemocy w rodzinie, które funkcjonowałyby na terenie ich miejsca zamieszkania. Potrafi je wymienić zaledwie jedna trzecia badanych.

Spośród różnych form przeciwdziałania przemocy w rodzinie działających na terenie miasta lub gminy Polacy wymieniają najczęściej telefon zaufania (27%). Co ósmy badany podaje interwencje pomocy społecznej. Po 8% respondentów wskazuje na lokalne punkty konsultacyjne dla ofiar przemocy oraz publikacje w lokalnych mediach, 7% mówi o schroniskach dla tych osób.

System pomocy "Niebieska Linia" wymienia 6% badanych.

 

 

 

Ingerencja w sytuacjach przemocy w rodzinie - opinie ogólne

Prawie powszechna jest w polskim społeczeństwie opinia, że pomaganie ofiarom przemocy w rodzinie jest obowiązkiem moralnym każdego człowieka (87%). Odsetek ten nie zmienił się od 1997 r.

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującą opinią o przemocy w rodzinie: pomaganie ofiarom przemocy w rodzinie jest obowiązkiem moralnym każdego człowieka? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie się zgadzam

53

87

44

87

raczej się zgadzam

34

43

raczej się nie zgadzam

4

8

4

6

zdecydowanie się nie zgadzam

4

2

trudno powiedzieć

5

7

Generalnie około połowa Polaków jest przeciwna wtrącaniu się w sytuacje przemocy w rodzinie. Badani uzasadniają swoją bierność następującymi powodami:

  • 55% obawia się kłopotów, które mogą ich spotkać
  • 50% ma wątpliwości po czyjej stronie jest racja
  • 46% - obawia się jeszcze bardziej zaszkodzić poszkodowanym.

Około dwie piąte badanych nie podziela opinii, że lepiej nie wtrącać się w sytuacjach przemocy w rodzinie.

Porównując wyniki obecnego sondażu z danymi uzyskanymi 2 lata temu można zauważyć, że wzrosła (od 9 do 15 pkt. proc.) liczba osób, która jest zdania, że nie należy ingerować w takich sytuacjach. Szczegółowe dane przedstawia poniższe zestawienie.

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującą opinią o przemocy w rodzinie: lepiej nie wtrącać się, bo można potem samemu mieć kłopoty? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie się zgadzam

11

40

17

55

raczej się zgadzam

29

38

raczej się nie zgadzam

36

55

27

39

zdecydowanie się nie zgadzam

19

12

trudno powiedzieć

5

6

 

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującą opinią o przemocy w rodzinie: lepiej nie wtrącać się, bo nie wiadomo po czyjej stronie jest racja (słuszność)? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie się zgadzam

11

41

15

50

raczej się zgadzam

30

35

raczej się nie zgadzam

32

51

30

43

zdecydowanie się nie zgadzam

19

13

trudno powiedzieć

8

7

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującą opinią o przemocy w rodzinie: lepiej nie wtrącać się, bo można jeszcze bardziej zaszkodzić osobie pokrzywdzonej? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie się zgadzam

8

36

12

46

raczej się zgadzam

28

34

raczej się nie zgadzam

37

56

33

45

zdecydowanie się nie zgadzam

19

12

trudno powiedzieć

8

9

Na poglądy dotyczące ingerencji w sytuacjach przemocy w rodzinie wpływa przede wszystkim wiek badanych, miejsce zamieszkania, wykształcenie i grupa społeczno-zawodowa. Najczęściej dystansują się od wtrącania się ludzie starsi (60 lat i więcej), mieszkańcy wsi, osoby z wykształceniem podstawowym lub zasadniczym zawodowym oraz rolnicy, emeryci i renciści.

Ingerencja w konkretnych sytuacjach przemocy

Gdy zapytano o problem ingerencji podając konkretne sytuacje przemocy w rodzinie przeważająca większość Polaków zadeklarowała, że powinno się interweniować w takich przypadkach jak bicie i poniżanie kogoś z dorosłych członków rodziny (85%) lub bicie, bardzo złe, okrutne traktowanie dzieci przez rodziców (88%).

W okresie ostatnich dwóch lat opinie te nie zmieniły się.

Czy Pana(i) zdaniem, ktoś powinien interweniować czy też nie, gdy wiadomo o takich przypadkach jak bicie i poniżanie kogoś z dorosłych członków rodziny? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie nikt nie powinien interweniować

5

10

5

12

raczej nikt nie powinien interweniować

5

7

raczej powinno się interweniować

44

86

47

85

zdecydowanie powinno się interweniować

42

38

trudno powiedzieć

4

3

Czy Pana(i) zdaniem, ktoś powinien interweniować czy też nie, gdy wiadomo o takich przypadkach jak bicie, bardzo złe, okrutne traktowanie dzieci przez rodziców? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie nikt nie powinien interweniować

6

9

7

10

raczej nikt nie powinien interweniować

3

3

raczej powinno się interweniować

28

88

31

88

zdecydowanie powinno się interweniować

60

57

trudno powiedzieć

3

2

Powrót na początek strony

 

Osoby i instytucje uprawnione do ingerencji

Zarówno 2 lata temu jak i obecnie zapytano Polaków kto przede wszystkim powinien interweniować, kiedy ma miejsce sytuacja przemocy wobec dorosłych członków rodziny. Większość badanych wymieniła policję (76%) oraz innych członków rodziny (59%). Ponad jedna trzecia (36%) sądzi, że interweniować powinni sąsiedzi (36%). Nieco mniejszym odsetkiem głosów wskazywano na pomoc społeczną (23%) oraz organizacje społeczne (21%). Zaledwie 7% osób wymieniło pracodawców.

Porównując wyniki obecnego sondażu z danymi sprzed dwóch lat, można zauważyć, że mimo iż nie zmieniła się hierarchia wymienionych instytucji i osób, które powinny interweniować, to generalnie spadł odsetek badanych wskazujących na poszczególne z nich.

A kto, Pana(i) zdaniem, powinien przede wszystkim interweniować w przypadkach przemocy wobec dorosłych członków rodziny? (dane w proc.)

 

1997 r.

1999 r.

policja

79

76

inni członkowie rodziny

68

59

sąsiedzi

54

36

pomoc społeczna

35

23

organizacje społeczne

35

21

pracodawcy

18

7

ktoś inny

4

2

Gdy zapytano Polaków o to, kto powinien przede wszystkim interweniować w sytuacjach, gdy ma miejsce okrutne traktowanie dziecka przez rodziców, to również na pierwszym miejscu znajduje się policja (72%), następnie inni członkowie rodziny (62%). Połowa badanych wymienia sąsiadów (50%), prawie jedna trzecia - pomoc społeczną (32%) oraz organizacje społeczne (29%).

Także i w tym przypadku hierarchia wymienianych instytucji i osób jest taka sama jak 2 lata temu. Zmniejszyły się też w tym okresie odsetki osób wskazujące na poszczególne instytucje i osoby.

A kto, Pana(i) zdaniem, powinien przede wszystkim interweniować w przypadkach okrutnego traktowania dziecka przez rodziców? (dane w proc.)

 

1997 r.

1999 r.

policja

80

72

inni członkowie rodziny

73

62

sąsiedzi

66

50

pomoc społeczna

46

32

organizacje społeczne

45

29

pracodawcy

19

7

ktoś inny

10

3

Powrót na początek strony

 

Usprawiedliwianie przemocy w rodzinie - opinie ogólne

Stosunek Polaków do przemocy w rodzinie nie jest całkiem jednoznaczny. Dla niektórych istnieją okoliczności usprawiedliwiające to zjawisko, dla innych nie. Różnie też są definiowane i oceniane poszczególne przypadki tego typu zachowań mających miejsce w rodzinie.

Przeważająca większość Polaków (78%) uważa, że nie istnieją okoliczności, które by usprawiedliwiały przemoc w rodzinie. Przeciwnego zdania jest co siódmy badany. Opinie te nie zmieniły się w stosunku do 1997 r.

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującą opinią o przemocy w rodzinie: istnieją okoliczności, które usprawiedliwiają przemoc w rodzinie? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie się zgadzam

2

14

2

14

raczej się zgadzam

12

12

raczej się nie zgadzam

28

79

35

78

zdecydowanie się nie zgadzam

51

43

trudno powiedzieć

7

8

Odsetek badanych nie uznających okoliczności usprawiedliwiających rośnie wraz ze wzrostem wykształcenia badanych.

Prawie trzy czwarte Polaków (71%) nie zgadza się z twierdzeniem, że bite kobiety są współodpowiedzialne za przemoc w rodzinie. Pogląd taki podziela co szósty badany. Opinie na ten temat są bardzo podobne do tych sprzed dwóch lat.

Czy i w jakim stopniu zgadza się Pan(i) z następującą opinią o przemocy w rodzinie: bite kobiety są współodpowiedzialne za przemoc w rodzinie? (dane w %)

 

1997 r.

1999 r.

zdecydowanie się zgadzam

3

19

3

17

raczej się zgadzam

16

14

raczej się nie zgadzam

33

68

35

71

zdecydowanie się nie zgadzam

35

36

trudno powiedzieć

13

12

Opinie o braku współodpowiedzialności bitych kobiet podzielają głównie osoby z wyższym wykształceniem, badani w wieku do 30 lat, czterdziestolatkowie, mieszkańcy mniejszych miast oraz respondenci deklarujący centrolewicowe poglądy.

 

 

Usprawiedliwianie konkretnych przypadków przemocy w rodzinie

W kolejnym pytaniu posługując się szczegółowymi przykładami został poruszony problem, jakie zachowania w rodzinie można nazwać przemocą oraz które z nich mogą być usprawiedliwione.

 

 

Granice tolerancji

Generalnie otrzymane wyniki wskazują na fakt, że Polacy z dużą dozą tolerancji postrzegają sytuacje, jakie niesie życie rodzinne. Zachowania, które mogą być uważane za przykłady stosowania przemocy fizycznej lub psychicznej wobec członków rodziny, wysokim odsetkiem wskazań kwalifikowane są jako niewłaściwe, ale nie przemoc i traktowane jako dopuszczalne w niektórych okolicznościach.

  • Ponad trzy czwarte Polaków akceptuje jednorazowe spoliczkowanie syna / córki uznając, że choć jest to niewłaściwe zachowanie, to nie powinno być ono traktowane jako przemoc w rodzinie, poza tym mogą istnieć okoliczności, które je usprawiedliwiają. Blisko jedna czwarta w taki sam sposób uzasadnia wielokrotne akty policzkowania nastolatków w rodzinie.
  • Ponad dwie trzecie osób gotowe jest traktować tak tolerancyjnie jednorazowy akt psychicznej przemocy wobec współmałżonka, a ponad jedna czwarta takie same sytuacje wielokrotnie powtarzające się.

(dane w %)

Jak ocenił(aby) Pan(i) następujące wydarzenia:

  1. są okoliczności, które usprawiedliwiają takie zachowanie
  2. jest to niewłaściwe zachowanie, ale nie nazwał(a)bym tego przemocą w rodzinie
  3. to jest przemoc w rodzinie, ale są okoliczności, które usprawiedliwiają takie postępowanie
  4. to przemoc w rodzinie na którą nie ma żadnego usprawiedliwienia
  5. nie wiem/trudno powiedzie
 

1

2

3

4

5

jednorazowe spoliczkowanie 15 letniego syna (córki)

33

44

11

7

5

wielokrotne (powtarzające się) policzkowanie 15 letniego syna (córki)

3

21

24

46

6

jednorazowe obrzucanie małżonka przez współmałżonka obraźliwymi przekleństwami i poniżającymi wyzwiskami

16

53

11

14

6

wielokrotne (powtarzające się) obrzucanie małżonka przez współmałżonka obraźliwymi przekleństwami i poniżającymi wyzwiskami

2

25

18

47

8

Przemoc w rodzinie

Polacy częściej skłonni są uważać za przemoc w rodzinie wielokrotne fizyczne lub psychiczne znieważanie innej osoby (bez względu na to czy może to być usprawiedliwione czy nie), niż wtedy, gdy jest to jednorazowy incydent.

Ponad dwie trzecie badanych (70%) uważa, że wielokrotne spoliczkowanie 15 letniego syna (córki) jest przemocą w rodzinie (21% osób twierdzi, że nie). Niewiele mniej osób postrzega jako przemoc w rodzinie wielokrotne obrzucanie małżonka przez współmałżonka obraźliwymi przekleństwami i poniżającymi wyzwiskami.

Trzeba zwrócić uwagę, że blisko połowa Polaków wielokrotne policzkowanie dzieci czy obrzucanie inwektywami współmałżonka uważa za przemoc w rodzinie, dla której nie ma żadnego usprawiedliwienia (odpowiednio 46% i 47%).

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zamieszczonych w tej publikacji jest dozwolone pod warunkiem podania źródła i uzyskania zgody zleceniodawcy.

2014 PARPA - Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych -  Polityka Plików Cookie