PAŃSTWOWA AGENCJA ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH
WYNIKI OGÓLNOPOLSKICH BADAŃ ANKIETOWYCH
ZREALIZOWANYCH W 2005 R. NA ZLECENIE
PAŃSTWOWEJ AGENCJI ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH
PRZEZ PBS W SOPOCIE

 

 

 

  1. Radykalny w ostatniej dekadzie wzrost spożycia napojów alkoholowych w Polsce

 

  • W ciągu ostatnich 3 lat (2002 – 2005) średnie spożycie 100% alkoholu wzrosło prawie o 1/3 (30%);
  • W tym samym okresie (2002 – 2005) średnie spożycie wódki zwiększyło się o ponad 40%, a spożycie piwa o 10%.

 

Również oficjalne statystyki GUS dotyczące spożycia alkoholu
w litrach na jednego mieszkańca potwierdzają radykalny wzrost spożycia napojów spirytusowych w latach 2002 – 2004. Wzrost odnotowany w analizach GUS jest jeszcze większy niż wyniki badań ankietowych – wynosi on prawie 53% !!!

 

Tabela 1.
Spożycie alkoholu w litrach na jednego mieszkańca (według GUS)

 

 

Spożycie w litrach na jednego mieszkańca

Lata

Wyroby spirytusowe (100% alkohol)

Wino
i miody pitne

Wino
i miody pitne
w przeliczeniu na 100% alkohol

Piwo

Piwo w przeliczeniu na 100% alkohol

Całość (100% alkohol) *

1999

2,10

13,60

1,63

60,10

3,31

7,04

2000

2,00

11,90

1,43

66,20

3,64

7,07

2001

1,70

10,50

1,26

65,80

3,62

6,58

2002

1,70

11,20

1,34

70,70

3,89

6,93

2003

2,40

11,30

1,36

74,60

4,10

7,86

2004*

2,50

10,60

1,27

82,00

4,51

8,28

 

*Obliczenia PARPA na podstawie danych GUS. Obliczenia zostały przeprowadzone z założeniem, że: wino i miody pitne zawierają 12% alkoholu; natomiast piwo zawiera 5,5% alkoholu.
Źródło: Rocznik Statystyczny 2005 oraz Rynek Wewnętrzny 2004 (publikacja elektroniczna GUS)

 

  1. Odsetek osób ryzykownie pijących (tj.: powyżej 10 litrów 100% alkoholu rocznie wśród mężczyzn, a w przypadku kobiet ponad 7,5 litra czystego 100% alkoholu) zwiększył się w ciągu ostatnich trzech lat (2002 – 2005) o 30%.
    Obecnie aż 16% populacji dorosłych Polaków zaliczanych jest do grupy pijących ryzykownie. Największy wzrost w tym zakresie odnotowano wśród młodych kobiet w grupie wiekowej 18-29 lat. Co dziesiąta kobieta w tej frakcji wiekowej (10,2%) pije w sposób ryzykowny (destrukcyjny dla zdrowia, upija się), a w ciągu 3 lat liczba kobiet w tej grupie badanych zwiększyła się aż o 73%. W populacji mężczyzn najbardziej wzrosła grupa ryzykownie pijących 50-latków (wzrost o 50%). Zdecydowanie wysoki wskaźnik wzrostu ryzykownie pijących wśród mężczyzn odnotowano także wśród osób bezrobotnych – wzrost o 48%.

 

  1. Koncentracja spożycia
    Ciekawe, a nawet zaskakujące wydają się wyniki badań pokazujące koncentrację konsumpcji alkoholu w badanej populacji. W tym kontekście warto wyjaśnić, iż ilość wypijanego alkoholu, do której przyznają się w badaniach ankietowych respondenci jest w rzeczywistości zaniżona o ok. 40 – 60%1. Na tej podstawie można więc szacować, iż średnie spożycie alkoholu w 2005 r. liczone dla populacji wszystkich dorosłych Polaków wynosi ok. 9-11 litrów czystego 100% alkoholu (w 2002 r. było to ok. 7-8 litrów). Osoby wypijające ponad 6 litrów czystego alkoholu, stanowiące w 2005 r. nieco mniej niż 1/4 ogółu konsumentów (23%) wypiły 75% alkoholu dostępnego na rynku. Gdyby ten wzrost spożycia rozłożył się w miarę równomiernie w całej badanej populacji byłoby to znacznie mniej szkodliwe i obciążające dla społeczeństwa. Niestety, tak się nie stało. Radykalne zwiększenie odsetka osób ryzykownie pijących oznacza więcej problemów – zdrowotnych, ekonomicznych oraz związanych z bezpieczeństwem. Już dziś obserwujemy większą liczbę klientów izb wytrzeźwień, więcej pijanych kierowców na drogach, więcej nietrzeźwych sprawców przemocy domowej. Wkrótce prawdopodobnie zauważymy również niekorzystne zmiany wskaźników zdrowotnych związanych z piciem alkoholu (np. marskości wątroby, psychozy alkoholowe, zatrucia itp.).

 

  1. Zmiany w strukturze spożycia
    Analizując wyniki z ostatnich trzech badań dotyczących wzorów konsumpcji alkoholu w Polsce (2002, 2003 i 2005) możemy zaobserwować wyraźne trendy. W 2002 r. ponad połowę wypijanego alkoholu stanowiło piwo, a ok. 41% napoje spirytusowe. W 2003 r. udział piwa w ogólnym spożyciu spadł do 48%, zaś napojów spirytusowych wzrósł do 43%. Tegoroczne badania (2005) ujawniły, iż struktura spożycia sprzed trzech lat została odwrócona. Dziś najwięcej alkoholu – ponad 47% - wypijamy w postaci wódki, w postaci piwa 44,5%. Wino ma w Polsce dość stabilny ok. 9% udział w strukturze konsumpcji alkoholu.

 

  1. Niepokojące wydają się wyniki testu przesiewowego CAGE, który był integralnym elementem ankiety badawczej zarówno w 2002, jak i w 2005 r.
    Wspomniany test stosunkowo łatwo wychwytuje problemy alkoholowe wśród osób badanych, jednak ze względu na swoją niską czułość nie może być traktowany jako podstawa do diagnozowania uzależnienia od alkoholu lub picia ryzykownego. Dwie lub więcej pozytywnych odpowiedzi na pytania sformułowane w tym teście oznaczają jego pozytywny wynik, tj.: potwierdzenie występowania problemów alkoholowych u respondenta2 . Wśród konsumentów alkoholu w 2002 r. 8,3% badanych uzyskało pozytywny wynik testu, zaś w roku 2005 – 11,3%. Oznacza to zdecydowany wzrost tego wskaźnika o ponad 1/3 (36%). Z uwagi na wspomnianą poprzednio dość niską czułość testu, rzeczywistą wartość poznawczą ma on wtedy, gdy odniesiemy go do ostatnich dwunastu miesięcy życia respondenta (a nie do jego całego życia). W badaniach z 2005 r. po raz pierwszy użyto test CAGE zadając te same pytania z dwóch perspektyw – odnosząc je do całego życia oraz ostatniego roku przed badaniem. Z tego względu wyniki te mogą być traktowane jako ważne źródło informacji na temat szacowanej ilości osób zagrożonych uzależnieniem od alkoholu. Spośród wszystkich konsumentów alkoholu w 2005 r. 6,7% udzieliło co najmniej dwóch pozytywnych odpowiedzi na pytania testu CAGE. Oznacza to, iż ponad 1,6 miliona to osoby mające poważne problemy z alkoholem. To prawie dwukrotnie więcej niż wynosiły szacunki sprzed 4-5 lat. Już wkrótce może to oznaczać zdecydowane wydłużenie się kolejek do placówek lecznictwa odwykowego w całym kraju.

 

  1. Ocena ważności problemów społecznych
    Ciekawe są także te wyniki badań, które pokazują zmienność percepcji problemów społecznych w naszym społeczeństwie. Zarówno w badaniach z 2002 r., jak i tych przeprowadzonych w bieżącym roku za najważniejsze problemy społeczne uznano bezrobocie i spadek stopy życiowej. Jednak biorąc pod uwagę obydwa omawiane badania - na przestrzeni ostatnich 3 lat - ocena ważności wspomnianych problemów stopniowo spada (stopniowo zmniejsza się odsetek osób wskazujących je jako bardzo ważne). Na szczycie hierarchii ważności nadal utrzymuje się przemoc i agresja na ulicach oraz dwa rodzaje problemów związanych z alkoholem – picie alkoholu przez młodzież i alkoholizm. Z perspektywy całego kraju obydwa wymienione powyżej problemy sytuują się na czwartej i szóstej pozycji wśród najważniejszych problemów społecznych w Polsce. Należy także podkreślić, iż w tegorocznych badaniach odnotowano wyższy niż w 2002 r. odsetek osób wskazujących je jako bardzo ważne i ważne. Kolejne miejsca na tej liście zajmują: zły stan zdrowia społeczeństwa, narkomania, przestępczość gospodarcza i przemoc w rodzinie. Nieco inaczej wygląda to z perspektywy lokalnej, kiedy pytamy respondentów o ważność poszczególnych problemów społecznych z perspektywy miejscowości, w której żyją, mieszkają, uczą się. Tutaj również na szczycie hierarchii problemów utrzymują się problemy bezrobocia oraz spadku stopy życiowej. To oczywiste, bo praca jest podstawą, na której opiera się nasze dorosłe życie, a jej brak jest przyczyną wielu innych problemów społecznych. Należy jednak zwrócić uwagę, iż zaraz po bezrobociu i spadku stopy życiowej, jako kolejny najważniejszy problem w swoim najbliższym otoczeniu Polacy wskazują zjawisko (!) picia alkoholu przez młodzież, a w następnej kolejności alkoholizm. Z perspektywy lokalnej wyraźnie mniejsze znaczenie ma problem narkomanii, który na szczęście nie jest jeszcze tak szeroko rozpowszechniony, jak problemy alkoholowe. Dlatego w hierarchii problemów społecznych zajmuje on dość daleką dwunastą pozycję. Znacznie wyżej, bo już na ósmym miejscu, wskazywany jest problem przemocy w rodzinie.

 

  1. Zakupy alkoholu na nielegalnym rynku
    Jedno z istotnych pytań, jakie postawili autorzy badań dotyczyło zakupów napojów alkoholowych poza oficjalną siecią sprzedaży detalicznej (na ulicach, bazarach, stadionach etc.). W 2002 roku 6,4% badanych przyznało, iż w ciągu ostatniego roku dokonywało zakupów alkoholu na „nielegalnym rynku”, zaś w 2005 roku 8,3% (tj. o prawie 30% więcej). Najczęściej robili to mężczyźni z wykształceniem zawodowym, niewykwalifikowani lub wykwalifikowani robotnicy, mieszkający w miastach poniżej 50 tysięcy mieszkańców, dużo pijący, posiadający stosunkowo najniższe – do 500 zł – miesięczne dochody w swoim gospodarstwie domowym. Bardzo wysoki wskaźnik w tym zakresie odnotowano również w populacji osób bezrobotnych. Co siódmy pozostający bez pracy mężczyzna (14,8%) w ciągu ostatniego roku przed badaniem kupował alkohol na bazarach, ulicach i/lub poza oficjalną siecią sprzedaży.

 

  1. Lekarze wobec pijących pacjentów
    O tym, jak ważny wpływ na funkcjonowanie i styl życia pacjenta może mieć jego lekarz, nie trzeba nikogo przekonywać. Warto jednak przekonać samych lekarzy, aby pytali swoich pacjentów, jak dużo i jak często piją.
    W przypadku wielu chorób może to mieć bardzo istotne znaczenie dla procesu leczenia. Niestety, polscy lekarze niemal całkowicie pomijają ten temat w kontaktach z pacjentami. Jedynie 6% badanych (niemal dokładnie tyle samo w obu przeprowadzonych badaniach w 2002 i 2005 r.), którzy podczas ostatniego roku korzystali z konsultacji lekarskich było pytanych przez lekarza o ilość spożywanego alkoholu, a 93% nie spotkało się z takim pytaniem. Środowisko lekarskie ma ogromny wpływ na postawy dotyczące picia i nadużywania alkoholu wśród pacjentów, dlatego należy uruchomić różnorodne programy, które zwiększałyby świadomość problemów i szkód, jakie ponosi pacjent nadużywający alkoholu. Warto rozpocząć takie działania już na etapie szkolenia przyszłych lekarzy, bowiem dziś w programie studiów medycznych na ten temat nie mówi się prawie nic.

 

  1. W ciągu ostatnich 2 lat znacznie zwiększyły się także rozmiary nietrzeźwości w miejscach publicznych
    Wg danych Komendy Głównej Policji liczba osób doprowadzonych do izb wytrzeźwień w 2004 r. była o ponad 30% większa niż w 2003 r. (w 2004 r. do izb przyjęto o ponad 58 tys. osób więcej niż rok wcześniej). O ponad 1/4 wzrosła również liczba nietrzeźwych zatrzymanych w pomieszczeniach policyjnych. O prawie 4% wzrosła liczba ujawnionych przypadków kierowania pojazdami w stanie nietrzeźwości (w 2003 r. – 148.488 kierowców, a w 2004 r. – 154.226 osób), zaś odsetek wniosków o ukaranie za kierowanie pojazdami w stanie po użyciu alkoholu – skierowanych do sądów grodzkich – zwiększył się w tym samym okresie o ponad 10%. Wzrost udziału osób nietrzeźwych odnotowano również w niektórych kategoriach przestępstw (np. bójka lub pobicie – wzrost o 8%, kradzież cudzej rzeczy – wzrost o ponad 20%). W statystykach policyjnych odnotowano również wyraźny wzrost interwencji dotyczących przemocy w rodzinie. W 2004 r. liczba takich interwencji była o ponad 8% większa niż rok wcześniej. Odsetek zarejestrowanych przez policję nietrzeźwych sprawców przemocy domowej był w 2004 r. o 10% większy niż w roku 2003 (2003 r. – 64.064 osób, zaś w 2004 r. – 70.203 osoby).

Do pobrania (format PDF): Raport 2005

2014 PARPA - Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych -  Polityka Plików Cookie